Himilsbach jako aktor nie był za życia doceniany[]. Dopiero po śmierci grono znawców filmu doceniło jego samorodny talent. Jego najbardziej znaną rolą jest gra w filmie Rejs, a w nim dialog z inżynierem Mamoniem. Himilsbach obsadzany był jednak zazwyczaj w rolach epizodycznych, najczęściej grał ludzi z marginesu, ze względu na chrypliwy głos i charakterystyczny wygląd. Często grywał w duecie ze Zdzisławem Maklakiewiczem.
Życiorys Jana Himilsbacha pełen jest niejasności, niezgodności i sprzecznych ze sobą faktów. Przyczyn takiego stanu rzeczy było wiele, a on sam nie tylko nie starał się wyjaśniać wątpliwości, a dodatkowo, z premedytacją, osobiście wprowadzał zamęt w swej biografii. Udzielił przez całe swoje życie około siedmiuset wywiadów, za każdym razem opowieści o sobie wzbogacając o nowe wątki. Uzasadniał to, zgodnie ze swoją logiką, usprawiedliwiając się słowami no bo ile razy można pieprzyć wciąż jedno i to samo. Absurdalną datę swych urodzin, czyli – według oficjalnej metryki – 31 listopada kwitował słowami: jeden dzień w tą, jeden dzień w tamtą, co za różnica. Siebie i całe swoje życie traktował z podobnym dystansem i przymrużeniem oka.
Jan Himilsbach (ur. listopad/grudzień 1931 w Mińsku Mazowieckim, zm. 11 listopada 1988 w Warszawie) – polski aktor niezawodowy, pisarz i scenarzysta, z zawodu kamieniarz.
Ciekawą kwestią jest pochodzenie Himilsbacha: wielu osobom powiedział, że jego prawdziwi rodzice zginęli w czasie wojny oraz że jako żydowskie dziecko przeżył ukrywając się na cmentarzu. Historia ta znana była m.in. środowisku skupionemu wokół sióstr zakonnych z Lasek pod Warszawą, gdzie Himilsbach często przyjeżdżał. Jej potwierdzeniem może być akt chrztu Himilsbacha z 1943, odnaleziony w Mińsku Mazowieckim przez Stanisława Manturzewskiego i brzmiący następująco:
Himilsbach był bohaterem szeregu anegdot, niejednokrotnie przez niego samego wymyślonych. Zasłynął również jako autor specyficznych złotych myśli.
"Działo się w Mińsku, dnia dwudziestego ósmego kwietnia, tysiąc dziewięćset czterdziestego trzeciego roku, o godzinie dziewiątej. Stawiła się Marianna Berkman, lat czterdzieści dziewięć mająca, przy mężu, z Mińska, w obecności Jana Płochockiego, robotnika i Jadwigi Frąckiewicz, przy mężu, obydwojga pełnoletnich, z Mińska i okazała dziecię płci męskiej, oświadczając, iż takowe urodziło się w Mińsku, dnia trzydziestego pierwszego listopada, roku tysiąc dziewięćset trzydziestego pierwszego, o godzinie szesnastej z Marianny Himilsbach, lat trzydzieści pięć wówczas mającej, niezamężnej, robotnicy nieżyjącej. Dziecięciu temu na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym nadane zostało imię Jan, a rodzicami jego chrzestnymi byli: Jan Płochocki i Jadwiga Frąckiewicz. Akt ten stawającej i świadkom przeczytawszy, łącznie z nimi podpisaliśmy: ks. Józef Brodała, Maryianna Berkman, Płochocki Jan, Frąckiewicz".Najbardziej prawdopodobne fakty z życia Jana Himilsbacha można wyłowić z jego własnych opowiadań. Urodził się on w biednej rodzinie i dorastał w otoczeniu ludzi z marginesu – ich właśnie utrwalał później w swych opowiadaniach i takie role zazwyczaj przyznawano mu w filmach. W 1947, mając 16 lat, trafił do więzienia. Odzyskawszy wolność zaczął przyuczać się do zawodu kamieniarza w Strzegomiu. Pracował jako rębacz w kopalni "Boże Dary" w Kostuchnie (Katowice). W ciągu swojego życia, zanim rozpoczął karierę literacką, pracował jeszcze jako górnik, piekarz, ślusarz i palacz na statkach. Tę ostatnią pracę podjął m.in. w 1951, po przyjeździe z Gdańska do Warszawy, gdzie zatrudnił się w Żegludze Śródlądowej na Wiśle. W międzyczasie uczył się na Uniwersyteckim Studium Przygotowawczym, później w Wojewódzkim Uniwersytecie Marksizmu-Leninizmu. Od 1956 na wiele lat podjął pracę jako kamieniarz na warszawskich Powązkach, co pozwoliło mu na udzielenie pomocy przy uzyskaniu miejsca na tym cmentarzu dla Marka Hłaski w roku 1975 (wcześniej publicznie opowiadał się za sprowadzeniem ciała Marka Hłaski do Polski, był też inicjatorem tego przedsięwzięcia i wykuł napis na jego płycie nagrobnej[]). Zmarł 11 listopada 1988 w melinie na ulicy Górnośląskiej w Warszawie, czego świadkiem był jego przyjaciel, aktor Zdzisław "Bene" Rychter.
Jego debiut literacki przypada na 1951, kiedy to opublikował swój pierwszy wiersz. W 1959 debiutował jako prozaik. Wydał trzy tomy opowiadań: