XII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej – odbyły się w dniach 13 czerwca – 11 lipca 1982 roku w Hiszpanii. Były to pierwsze finały na których wystąpiły 24 zespoły. Decyzję o zwiększeniu liczby reprezentacji uczestniczących w finałach spowodowało spopularyzowanie telewizji.
Grupę 6 tworzyły reprezentacje Brazylii, Szkocji, Nowej Zelandii i ZSRR. Drużyna Brazylii była uważana za głównego pretendenta do tytułu, ponieważ w drużynie Canarinhos występowało wiele ówczesnych gwiazd (Sócrates, Zico, Paulo Roberto Falcão – znajdują się m.in. na liście FIFA 100). Razem z drużyną Brazylii z grupy wyszła reprezentacja Związku Radzieckiego, która dzięki przewadze dwóch bramek wyprzedziła Szkocję.
W grupie B RFN zmierzyła się z ekipami Hiszpanii i Anglii. Zwycięstwo nad gospodarzami 2:1 i bezbramkowy remis z Anglią, przy jednoczesnym także bezbramkowym wyniku meczu Anglia – Hiszpania, zapewniły sukces ekipie niemieckiej.
W grupie 2 zmierzyły się reprezentacje Austrii, Chile, RFN i Algierii. Algierczycy sprawili sensację pokonując ekipę Niemiec 2:1. Zespół z Maghrebu miałby wielkie szanse wyeliminować ówczesnych mistrzów Europy jednak zespół RFN pokonał Austrię, która wyszła z grupy z dwoma bramkami więcej od Algierii.Mecz RFN-Austria do dziś budzi wiele kontrowersji.Już przed rozpoczęciem pojedynku wiadomo było, iż wynik 1:0 dla ekipy Niemiec da,kosztem Algierii, awans obydwu walczącym zespołom(ostatnie spotkania grupowe nie były, tak jak dziś, rozgrywane o tej samej porze). Gdy po 10 minutach gry padła bramka dla RFN obie drużyny w zasadzie przestały podejmować jakiekolwiek próby zmiany wyniku, co spowodowało oburzenie nawet wśród części ich kibiców.
W grupie 5 grały drużyny gospodarza – Hiszpanii, Irlandii Północnej, Jugosławii i Hondurasu. Awans do dalszej fazy wywalczyli Hiszpanie i Irlandczycy, ale styl gry ekipy gospodarzy (np. remis z nadspodziewanie dobrze grającym Hondurasem) wzbudził rozczarowanie kibiców liczących iż na swoim terenie będą w stanie odegrać istotną rolę w turnieju.
MISTRZ ŚWIATA 1982Zespół reprezentacji Polski zakwalifikował się do rozgrywek, jednak istniały obawy, iż wprowadzony na pół roku przed rozpoczęciem turnieju stan wojenny może źle wpłynąć na postawę piłkarzy.
Zakwalifikowane drużyny:
W eliminacjach wystartowało 109 reprezentacji narodowych z 6 kontynentów. Zapewniony awans miała Hiszpania (gospodarze) oraz Argentyna (obrońcy tytułu).
Początek turnieju był dla Polaków był zły. Dwa bezbramkowe remisy w meczach z Włochami i Kamerunem spowodowały, iż Polska znalazła się na ostatnim miejscu w grupie. Jednak ostatecznie, w meczu ostatniej szansy Polacy nieoczekiwanie rozgromili Peru 5:1 zdobywając 5 bramek w ciągu 22 minut. Awans z grupy wywalczyli także Włosi, którzy zremisowali wszystkie trzy mecze, a w ostatnim spotkaniu z Kamerunem z trudem obronili korzystny wynik 1:1.
W drugim półfinale Francja zmierzyła się z RFN. W normalnym czasie gry padł remis 1:1. W dogrywce Francuzi prowadzili już 3:1, jednak Niemcom udało się doprowadzić do remisu 3:3. Mecz musiał rozstrzygnąć się po rzutach karnych. W karnych zwyciężyli 5:4 piłkarze RFN, ale ich zwycięstwo przyćmił wcześniejszy brutalny faul ich bramkarza Heralda Schumachera na Francuzie Battistonie. Francuz został odwieziony do szpitala, natomiast Schumacher nie został za ten faul ukarany.
Włosi zdobyli tytuł po raz trzeci. Poprzednio zdobywali go w 1934 i 1938 roku. Włochy zrównały się w liczbie zwycięstw w tej imprezie z Brazylią.
Grupa 4 to rywalizacja pomiędzy ekipami Anglii, Francji, Czechosłowacji i Kuwejtu. Pierwsze miejsce zajęła Anglia przed Francją. W meczu Francja – Kuwejt, gdy Francuzi zdobyli bramkę, prezes futbolowej federacji Kuwejtu szejk Fahid Al-Ahmad Al-Sabah wdarł się na boisko protestując przeciwko uznaniu bramki. Zdezorientowany radziecki sędzia Miroslav Stupar zmienił swą decyzję i gol nie został zaliczony, ta decyzja kosztowała arbitra utratę uprawnień do prowadzenia spotkań międzynarodowych, a Kuwejt i tak przegrał 1:4.
W grupie C naprzeciw siebie stanęły Brazylia, Włochy i Argentyna. Argentyńczycy nie byli w stanie obronić tytułu. Przegrali najpierw 2:1 z Włochami, a następnie 3:1 z Brazylią. Diego Maradona, otrzymał w końcówce meczu czerwoną kartkę za brutalny faul. O awansie do półfinału miał przesadzić pojedynek Brazylii i Włoch. Ekipie Canarinhos wystarczał remis. Tymczasem Włosi, pokonali po wyrównanym meczu piłkarzy z Brazylii 3:2. Bohaterem spotkania był Paolo Rossi, który strzelił wszystkie gole dla Squadra Azzura. Piłkarz ten zagrał na mundialu tylko dlatego, że skrócono mu karę dyskwalifikacji za udział w aferze korupcyjnej (tzw. Toto Nero). W grupie D Francja wywalczyła awans pokonując Austrię i Irlandię Północną.
W grupie 3 grała Argentyna, która broniła tytułu sprzed 4 lat, Belgia, Węgry i Salwador. Wschodzącą gwiazdą reprezentacji Argentyny był Diego Maradona. Argentyna jednak przegrała w meczu otwarcia mistrzostw z Belgią 0:1. Oba te zespoły zajęły dwa czołowe miejsca w grupie. Węgrzy natomiast pokonując Salwador 10:1 odnieśli najwyższe zwycięstwo w historii mistrzostw i reprezentacji.
W półfinale Polacy po raz drugi w tym turnieju zmierzyli się z reprezentacją Włoch. W spotkaniu tym z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek nie mógł wystąpić Zbigniew Boniek. Trener Antoni Piechniczek nie zdecydował się na wystawienie w jego miejsce Andrzeja Szarmacha, czołowego strzelca ligi francuskiej. Włosi bez większego trudu pokonali biało-czerwonych 2:0, a obydwa gole strzelił ponownie Paolo Rossi. Po mistrzostwach Paweł Janas tak skomentował ten mecz: "Byliśmy o krok od wielkiego finału. W decydującym meczu z Włochami zagraliśmy słabiej, mieliśmy akurat nienajlepszy dzień i nie udało nam się wykorzystać szansy".
W drugiej rundzie 12 najlepszych ekip zostało podzielonych na 4 grupy po 3 drużyny. Zwycięzcy tych grup uzyskiwali awans do półfinałów.
W meczu o 3. miejsce z Francją Polska wygrała 3:2 po golach Andrzeja Szarmacha, Stefana Majewskiego oraz Janusza Kupcewicza. Dla Francji gole zdobywali René Girard i Alain Couriol. Tym samym Polacy powtórzyli osiągniecie z mundialu 1974, kiedy to w meczu o 3. miejsce pokonali Brazylijczyków.
W grupie A znalazły się Polska, ZSRR i Belgia. Po zwycięstwie z Peru, Polska drużyna „złapała rytm gry”. W meczu z Belgią dobrze grał Zbigniew Boniek, który zdobył 3 bramki zapewniając biało-czerwonym zwycięstwo 3:0. Drużyna ZSRR również pokonała Belgię, ale zaledwie 1:0. Do awansu do czołowej czwórki wystarczał Polakom zatem remis z drużyną radziecką. Z uwagi na trwający stan wojenny, mecz z zespołem ZSRR miał duży wymiar polityczny. Atmosferę podgrzewały dodatkowo, wywieszane na trybunach (nie tylko przez Polaków), transparenty "Solidarności". Realizatorzy transmisji TVP starali się jednak, by obrazy te nie docierały do widzów w Polsce. Z tego spotkania w pamięci kibiców zapisał się głównie Włodzimierz Smolarek, który w końcowych minutach przetrzymywał piłkę w narożniku boiska, zyskując w ten sposób cenne sekundy. Ostatecznie Polacy utrzymali do ostatniego gwizdka rezultat 0:0, premiujący ich awans.
W finale reprezentacja Włoch pokonała RFN 3:1. Bramki dla Włoch strzelali kolejno: Paolo Rossi, Marco Tardelli, Alessandro Altobelli. Honorowe trafienie dla RFN zaliczył w 83. minucie Paul Breitner. Mecz na Estadio Santiago Bernabéu oglądało ponad 90 000 kibiców.