Konstytucja bazowała, podobnie jak Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela (zawarta w Konstytucji jako akt wstępny), na założeniach myśli Oświecenia. Wprowadzała we Francji monteskiuszowski trójpodział władzy. Władzę ustawodawczą miało sprawować Zgromadzenie Prawodawcze, zwane potocznie Legislatywą. Ustanowiono zarazem prawo, które członkom dotychczasowej Konstytuanty zabraniało zasiadania w Legislatywie. Król zatrzymywał władzę wykonawczą, z prawem do nienaruszalności, odwoływania i powoływania ministrów i z prawem veta wobec uchwał Legislatywy. Miał on także sprawować władzę nad wojskiem i nadzorować politykę zagraniczną. Musiał składać przysięgę na wierność narodowi i prawu. Pozostawiono dziedziczność tronu. Organy sądowe stały się w pełni niezależne. W wyborach nie mogli brać udziału obywatele poniżej 25 roku życia, kobiety i obywatele nie posiadający żadnej własności (chodziło głównie o żebraków). Powszechnie wprowadzała Konstytucja wybory jako sposób obsadzania stanowisk. W wyborach wybierano deputowanych Legislatywy (co 2 lata), sędziów, biskupów, proboszczów czy urzędników. Znalazła się także w Konstytucji klauzula, iż jej założenia nie obejmują francuskich kolonii.
9 listopada (18 brumaire'a roku VIII) żołnierze Bonapartego opanowali kluczowe punkty. Joachim Murat ze swoją kawalerią zajął Palais Royal, Jean Lannes na czele piechoty obsadził Tuileries, Moreau (który pod długim namyśle poparł zamach) otoczył Pałac Luksemburski, Macdonald zajął Wersal, a Jean Mathieu Philibert Sérurier – Saint-Cloud. Dyrektoriat pod przewodem Sieyèsa mianował Napoleona dowódcą paryskiego okręgu wojskowego i nakazał przeniesienie się izb Ciała Prawodawczego do Saint-Cloud pod Paryżem. Wszystkie te uchwały miały umożliwić dokonanie zamachu stanu. Dyrektorzy zostali zmuszeni do ustąpienia. Rada Pięciuset i Rada Starszych prowadziły obrady, w których oskarżały głównie Sieyèsa i Bonapartego o zamach na wolność. Następnego dnia, 10 listopada (19 brumaire'a), Bonaparte wygłosił przemówienie w Radzie Starszych. Przedstawił tam wniosek o ustanowienie Konsulatu i likwidację Dyrektoriatu. Pierwszym Konsulem miał zostać on sam, Drugim Sieyès, a Trzecim Ducos. Deputowani Rady Starszych uchwalili nową władzę i zaakceptowali owe polityczne zmiany.
Wyborom do Stanów towarzyszył entuzjazm społeczeństwa. 4 maja 1789 roku w atmosferze składania deklaracji i cytowania dzieł Rousseau przedstawiciele zjechali do Wersalu, gdzie miała się odbyć sesja Stanów. Biskup Talleyrand odprawił uroczystą mszę w katedrze św. Ludwika z udziałem króla i wszystkich przedstawicieli. 5 maja procesja przeszła do pałacu królewskiego. Sesja Stanów Generalnych została otwarta przez królewską mowę tronową i dwugodzinne przemówienie Neckera o stanie państwa.
Drobnomieszczaństwo składało się z robotników i czeladników, kramarzy, dworskiej służby i dużej rzeszy bezrobotnej biedoty. Zazwyczaj ich powodzenie w życiu zależało od zamówień dworu i arystokracji, byli więc często niechętni zmianom, choć ich działalność krępowały cechy rzemieślnicze. Podczas rewolucji i mordów na arystokratach w dużej liczbie stracili pracę i zasilili szeregi sankiulotów.
Władzę przejęli ludzie, którzy odegrali czołowe role w przewrocie obalającym jakobinów. Byli nimi m.in. dawni działacze jakobińscy Jean Lambert Tallien, Paul François Barras i Joseph Fouché, czy przyszły konsul Jean Jacques Régis de Cambacérès. Termidorian cechowało przekonanie o konieczności zakończenia rewolucji i ugruntowania jej zdobyczy. Po objęciu władzy rozwiązali Trybunał Rewolucyjny, Komitet Bezpieczeństwa Powszechnego i Komunę Paryża. Rozpoczęto zwalczanie sankiulotów. Zniesiono ceny maksymalne i przyzwolono na handel z zagranicą.
W listopadzie sankiuloci zniszczyli królewskie groby w Bazylice Saint Denis. Do Sekwany wrzucone zostały m.in. szczątki Ludwika XIV. Wyjątkowo brutalne było postępowanie hebertystów w Wandei. Tam większość mieszkańców była katolikami i to również w obronie Kościoła wybuchło szuańskie powstanie. Chaumette i Fouché (dawniej katecheta) zaczęli nawet zabijanie i prześladowanie nie tylko księży i ich sympatyków, ale także każdego, kto deklarował się jako chrześcijanin. Do tej pory jakobini i dantoniści obawiali się przeciwstawienia się hebertystom, z racji poparcia jakim cieszyli się wśród sankiulotów. Ale teraz, wobec skali represji hebertystów, postanowili działać. Brutalna dechrystianizacyjna działalność była głównym powodem rozbicia ugrupowania hebertystów.
Aż do roku 1793 rewolucja nie wnosiła nic nowego w kwestię wyznania. Mimo ograniczenia wpływów Kościoła utrzymywała się religia chrześcijańska, choć nie przywiązywano już do religijności tak dużej wagi. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy duży wpływ na sankiulotów uzyskali hebertyści. Stronnictwo to zwalczało nie tylko Kościół, ale także wszelką religijność, zajmując postawę antyteistyczną. W wyniku ich działań ateistyczny kult Rozumu systematycznie wypierał teizm z umysłów Francuzów. Kult Rozumu był obecny głównie w miastach, na wsiach chrześcijaństwo trzymało się w miarę mocno. Podstawami tej ideologii był ateizm (wśród bardziej umiarkowanej części hebertystów agnostycyzm), racjonalizm i relatywizm, a ich źródłem twórczość Woltera i Diderota. Kultem otaczano człowieka i naukę, nie uznawano żadnych dogmatów. Msze zastąpiono uroczystościami ku czci Rozumu. Ustanowiono także Święto Rozumu. Robespierre uważał, iż we Francji jest wielu chrześcijan, którzy nigdy nie zaakceptują działań i poglądów hebertystów. Sam był deistą. Głównym motorem jego działań była obawa przed buntem i widoczną już demoralizacją społeczeństwa francuskiego. W umysłach większości ludzi, których pozbawiano prostego religijnego systemu wartości szerzył się nihilizm, ponieważ nie byli oni na ogół w stanie poznać skomplikowanych teorii filozoficznych i ideologicznych. Przemoc hebertystów rodziła także przemoc w społeczeństwie. W związku z tym, Maximilien Robespierre zaczął ostro atakować hebertystów z mównicy, co zakończyło się falą egzekucji. Hébert i jego współpracownicy skończyli na gilotynie. Tym samym ateizm stracił swoich największych proroków. Mało tego, jako pogląd został potępiony przez jakobinów.
Zaraz po wybuchu rewolucji, w obawie o własne bezpieczeństwo, z Paryża na prowincję uciekł fizyk Charles Augustin de Coulomb. Nowatorski filozof i matematyk Jean Antoine de Condorcet, jako deputowany Żyrondy, został oskarżony o zdradę i stanął przed Trybunałem Rewolucyjnym. Jego sytuację dodatkowo pogarszał fakt, iż jego żona Sophie była jeszcze niedawno działaczką feministycznej organizacji zgilotynowanej Olympe de Gouges. Condorcet został uznany – po bardzo długim procesie – za winnego i 29 marca 1794 roku popełnił samobójstwo w oczekiwaniu na egzekucję.
Za jej symboliczny początek uważa się zdobycie Bastylii przez paryskich mieszczan 14 lipca 1789 roku. Natomiast za koniec rewolucji uznaje się kres rządów Dyrektoriatu 9 listopada (18 brumaire'a) 1799 roku, kiedy to Napoleon Bonaparte przeprowadził zamach stanu ogłaszając się dzień później Pierwszym Konsulem.
[…] Czyż idea jego nicości tchnie weń uczucia czystsze i wznioślejsze niż idea jego nieśmiertelności? Czyż tchnie weń więcej szacunku dla bliźnich i dla siebie samego, więcej oddania dla ojczyzny, więcej śmiałości do sprzeciwiania się tyranii, więcej wzgardy wobec śmierci lub wobec lubieżności? […] Fanatycy, niczego od nas nie oczekujcie. Wezwać ludzi do czystego kultu dla Najwyższej Istoty oznacza zadanie śmiertelnego ciosu fanatyzmowi. Wszelkie fikcje znikają przed Prawdą, wszelkie zaś szaleństwa upadają przed Rozumem. […] Prawdziwym kapłanem Najwyższej Istoty jest Natura, jej świątynią świat, jej kultem cnota, jej świętami – radość wielkiego ludu. […] Dasz swoje święte imię jednemu z naszych najpiękniejszych świąt, o Ty, córo Natury, matko szczęścia i chwały, Ty, jedyna pełnoprawna pani świata, zdetronizowana przez zbrodnię, Ty, której lud francuski zwrócił imperium i która dajesz mu w zamian ojczyznę i obyczaje, o prześwietna Wolności! Podzielisz nasze ofiary ze swą nieśmiertelną towarzyszką, słodką i świętą Równością. Święcić będziemy Ludzkość, Ludzkość upodloną i zdeptaną przez wrogów Republiki Francuskiej. […]
Rewolucja francuska 1789–1799 (nazywana też Wielką Rewolucją Francuską lub Wielką Rewolucją) – okres w historii Francji (1789–1799), w którym doszło do głębokich zmian polityczno-społecznych i obalenia monarchii Burbonów.
Rewolucjoniści interesowali się również poezją. Góra miała swojego wielkiego zwolennika w osobie Ponce'a Denisa Écoucharda Lebruna. Był poetą o radykalnych poglądach rewolucyjnych, a jego twórczość przepełniona była patosem. Po termidoriańskim przewrocie stracił on popularność, a jego miejsce zajął Marie Joseph Chénier. Był młodszym bratem innego poety, André Chéniera. Jako deputowany Konwentu, nie zrobił nic by uratować brata, stąd często nazywano go Kainem. Wielką popularność przyniosło mu napisanie słów do słynnej rewolucyjnej pieśni – Le Chant du Départ. Protekcję Bonapartego uzyskał wybitny włoski poeta Giuseppe Parini. Mecenatem cieszył się także Louis Marcelin de Fontanes, jednak został w roku 1798 niespodziewanie wygnany przez Dyrektoriat. Szczególnym echem odbił się jego wiersz potępiający pacyfikację Lyonu, którego był mieszkańcem. Zaraz po objęciu rządów przez Konwent wygnany został za swoją rojalistyczną twórczość Jacques Delille.
Jakobini z Maximilienem Robespierrem na czele objęli samodzielne rządy w Republice. W Konwencie prócz nich pozostało tylko słabe Bagno. Tak zakończyła się druga już fala terroru. Jakobini doszli do wniosku, iż jeśli nie będą wciąż zastraszać, to stracą władzę, a możliwe, że również życie. Zmieniono prawo tak, iż Trybunał Rewolucyjny mógł wydawać wyroki bez uprzedniego przesłuchiwania oskarżonego i świadków – rozwiązanie takie wprowadziło prawo prairiala. Posiadł możliwość sądzenia grupowego, mógł tylko skazać na śmierć bądź uniewinnić. Miał także prawo zażądać wydania każdego z deputowanych, bez zgody Konwentu. W okresie Wielkiego terroru, tj. w czerwcu i lipcu 1794 roku, zgilotynowanych zostało prawie 18 tysięcy ludzi. Ginęli wszelcy przeciwnicy jakobińskich rządów, masowo oskarżani o zdradę i szpiegostwo. Na gilotynę trafiali oficerowie, którym zarzucano nieudolność: m.in. generał Aleksander de Beauharnais, pierwszy mąż przyszłej cesarzowej Józefiny. Ginęły także osoby dawniej związane z dworem królewskim, m.in. siostra Ludwika XVI Elżbieta, Philippe de Mouchy czy Guillaume-Chrétien de Lamoignon de Malesherbes. Wielu ludzi trafiało do więzień, m.in. Emmanuel Joseph Sieyès oraz generałowie Francisco de Miranda i Lazare Hoche. Zdecydowana większość straconych i uwięzionych w okresie Wielkiego Terroru była niewinna.
W nocy z 24 na 25 kwietnia Claude Joseph Rouget de Lisle skomponował Pieśń wymarszu Armii Renu, znaną później jako Marsylianka. Ku zaskoczeniu większości deputowanych wojska francuskie nie odnosiły sukcesów, a ofensywa marszałka Dumourieza na austriackie Niderlandy zakończyła się fiaskiem.
Dopiero Napoleon, wkrótce po przejęciu władzy, położył kres państwowemu nauczaniu o Najwyższej Istocie. Pozwolił on Kościołowi rozwijać się w ramach swojej instytucji, co przyczyniło się do stopniowego zanikania kultu Istoty Najwyższej. Pomimo różnych koncepcji w czasie całej rewolucji francuskiej panowała wolność wyznania. Mimo iż pewne grupy tę wolność zakłócały, to rząd rewolucyjny stał na jej straży. Wolność wyznania została przyjęta potem przez wszystkie demokratyczne państwa świata i jest w nich obecna także dziś.
10 czerwca 1793 roku Konwent wydał pierwszy z tzw. dekretów chłopskich. Na jego mocy chłopi otrzymywali na własność użytkowaną przez siebie ziemię. 17 lipca wydano drugi dekret. Nakazywał on spalenie wszelkich dokumentów, które zawierały wykaz praw i przywilejów feudalnych. W ten sposób ostatecznie zniszczono stary system własnościowy.
We Francji ukazało się wiele ulotek i broszur o tematyce politycznej. Szczególny pogłos zdobyła broszura Czym jest stan trzeci?, autorstwa opata Emmanuela Josepha Sieyèsa. Zawarł w niej słowa: Czym jest stan trzeci? Wszystkim. Czym był dotąd? Niczym. Czego żąda? Być czymś. Ponadto prowadzono zeszyty skarg (cahiers des doléances) w których umieszczano zażalenia, skargi i postulaty. Równocześnie wystąpiono z postulatem podwojenia liczby przedstawicieli stanu trzeciego w Stanach Generalnych. Król zaakceptował to żądanie.
Tymczasem w maju 1798 roku w Irlandii wybuchło powstanie, kierowane przez Stowarzyszenie Zjednoczonych Irlandczyków. Dążyli oni do wypędzenia z kraju wojsk i władz brytyjskich, a następnie planowali utworzyć – wzorem francuskim – Republikę Hibernejską. Irlandzcy powstańcy ponosili jednak porażki w starciach z świetnie wyszkoloną i wyposażoną armią brytyjską. Dyrektoriat postanowił ponownie wysłać wojska na Zieloną wyspę. Teraz jednak tych żołnierzy było nieco ponad tysiąc. Dowodził tym korpusem generał Jean Joseph Humbert, razem z generałem Theobaldem Wolfe Tone'em. 22 sierpnia Francuzi wylądowali w hrabstwie Mayo. Tam połączyli się z pięciotysięczną armią powstańczą i wspólnie pokonali Brytyjczyków pod Castlebar, 27 sierpnia. Na zajętych terenach utworzono Republikę Connaught. Istniała ona jednak krótko, ponieważ już 8 września generał Gerard Lake pokonał połączone siły irlandzko-francuskie pod Ballinamuck. Po tej klęsce załadowano wojsko na statki i desantowano jeszcze raz, nieopodal Lough Swilly 12 października. Tam jednak napotkano niespodziewanie duże siły brytyjskie i po krótkiej walce generał Humbert skapitulował.
19 maja generał Bonaparte na czele Armii Wschodu udał się do Egiptu. Dyrektoriat planował w ten sposób otworzyć drogę do Indii, które następnie zamierzano opanować. Bonaparte 11 czerwca zajął Maltę, a 2 lipca wylądował w Aleksandrii. Egipt formalnie należał do Imperium Osmańskiego, ale w rzeczywistości rządziła nim kasta mameluków. 10 lipca Francuzi pokonali mameluków pod El-Ramanyah, 21 lipca w bitwie pod piramidami, a już 24 lipca generał Bonaparte wkroczył do Kairu. Na podbój Górnego Egiptu wysłał generała Desaixa. 1 sierpnia 1798 roku admirał Horatio Nelson zniszczył flotę Republiki pod Abukirem. Bonaparte i jego armia nie mieli możliwości powrotu do Francji. 9 września Turcja wypowiedziała Francji wojnę.
Gdy na front dotarli sankiuloci, sytuacja zaczęła zmieniać się na korzyść Republiki. Francuzom udało się rozdzielić wojska brytyjsko-hanowerskie od austriackich. Tę pierwszą armię Fredericka księcia Yorku pokonał w dniach 6-8 września pod Hondschoote generał Jean Nicolas Houchard. Armię austriacką, księcia Friedricha Josiasa Sachsen-Coburga, 16 października pokonano pod Wattignies. Armią francuską dowodził w tej bitwie teoretyk wojskowości, generał Lazare Nicolas Marguerite Carnot. Na zachodzie wojska republikańskie wygrały 17 października bitwę pod Cholet, ale wkrótce ich ofensywa została zatrzymana przez szuanów pod Entrames, 27 października. Wojska francuskie zajęły zbuntowaną Marsylię, a 18 września rozpoczęły długie oblężenie Tulonu. Niespodziewanie na początku września armia hiszpańska przeszła Pireneje i 22 września rozbiła wojska francuskie w bitwie pod Truillas. W sierpniu wybuchły powstania sympatyków Żyrondy w Lyonie, Normandii i Bordeaux.
Kultura ówczesnej Francji kształtowała się w oparciu o wzorce antyczne. Gloryfikowano spartańską odwagę, ateńskie zgromadzenia i rzymski republikański model państwowy. Starożytność klasyczna była bardzo dobrze znana dużej części francuskiego społeczeństwa i stała się obiektem fascynacji. François Babeuf przybrał sobie za imię rzymski cognomen Gracchus, a Jean Baptiste Cloots greckie imię Anacharsis. Rewolucja francuska zrodziła nieograniczoną politykę. Konwent, niczym rzymski Senat, stał się widownią popisów oratorskich i polemik światopoglądowych. Przemawiali tacy zdolni mówcy jak Georges Danton, Camille Desmoulins, Pierre Vergniaud czy Antoine Louis Saint-Just. Drukowano mnóstwo odezw, manifestów, broszur czy zwykłych paszkwili. Rozrastała się do wielkich rozmiarów prasa. Większość czołowych polityków w okresie działalności Konwentu prowadziła własną gazetę. Zwycięskie walki wojsk republikańskich spowodowały, iż francuska kultura stała się na świecie jeszcze bardziej wpływowa. W czasach Pierwszego Cesarstwa miała osiągnąć swoje apogeum popularności.
17 września Konwent uchwalił dekret o podejrzanych. Na jego mocy każda osoba podejrzana o przestępstwo miała stawać przed Trybunałem Rewolucyjnym. Wielu z przywódców Żyrondy uciekło z aresztu. Kilku schroniło się w zbuntowanym Bordeaux i Lyonie, jednak wojska republikańskie 10 października zdobyły Lyon, a kilka dni później Bordeaux. 30 października Konwent podjął decyzję o rozwiązaniu wszystkich organizacji kobiecych. W nocy z 30 na 31 października 21 przywódców żyrondystowskich zostało skazanych na śmierć – jeden został uniewinniony. Wkrótce w różnych zakątkach Francji na gilotynie zginęli m.in. Jacques Pierre Brissot, Pierre Vergniaud, Armand Gensonné i Marguerite Guadet. Samobójstwo popełnili m.in. Jean Marie Roland, François Buzot i Jérôme Pétion. Wcześniej, bo 16 października, na tej samej gilotynie co jej mąż, została ścięta była królowa Maria Antonina, skazana za trwonienie państwowych pieniędzy. Młody Ludwik XVII został oddany pod opiekę jednego z paryskich szewców.
27 listopada tego samego roku deputowani uchwalili tzw. ustawę cywilną o duchowieństwie. Zobowiązywała ona wszystkich księży do złożenia przysięgi na przestrzeganie obowiązujących we Francji praw („Konstytucja cywilna kleru”). Tym, którzy odmówiliby takiej deklaracji, miano unieważniać śluby kapłańskie. Wielu księży, nie chcąc pogodzić się z utratą swojej dawnej pozycji, odmawiało złożenia przysięgi. Liczyli oni na interwencję z zagranicy. Jednak Kościół katolicki nie cieszył się sympatią wśród oświeceniowych europejskich dworów. Interweniował jedynie papież, potępiając 10 marca 1791 roku ustawę cywilną o duchowieństwie. Zabronił on także biskupom odbierania ślubów kapłańskich nie zaprzysiężonym księżom. Konstytuanta odpowiedziała zajęciem enklawy Państwa Kościelnego w Awinionie. Ponieważ biskupi zwykle dochowywali papieskiego zakazu, deputowani Legislatywy wydali 9 listopada prawo, które nakazywało identyfikację i deportację wszystkich nie zaprzysiężonych księży. 26 sierpnia 1792 roku Legislatywa wydała dekret, który wszystkich niepokornych księży miał wysłać do więzień. Część dumna szła za kraty, część jednak łamała się i składała przysięgę. A składali ją na Konstytucję, która ostatecznie dokonywała rozdziału Kościoła od państwa i czyniła z Francji państwo laickie. Zgodnie z nią, m.in. państwo zaprzestało wypłacania pensji duchowieństwu. Około 300 uwięzionych księży zostało zabitych w Paryżu przez sankiulotów w czasie mordów wrześniowych. Kościół katolicki został zmarginalizowany i odsunięty od władzy, lecz wkrótce pojawili się ludzie którzy dążyli do jego całkowitego rozbicia.
Dwór królewski prowadził życie wystawne i kosztowne. Rzeczywistą władzę często posiadali królewscy faworyci. Przepych życia dworskiego, liczne wojny i niekorzystne układy handlowe doprowadziły do zadłużenia skarbu państwa. Rozrzutność dworu wzrosła, gdy nową królową Francji została księżniczka Maria Antonina Austriaczka. Szczególną niechęć społeczeństwa do królowej wzbudziła tzw. afera naszyjnikowa. Sam król Ludwik XVI nie był charyzmatycznym władcą i nie cieszył się sympatią ludności.
Sytuacja ekonomiczna w Republice była zła. Miejski plebs domagał się przywrócenia cen maksymalnych i zwrócił się przeciwko burżuazyjnemu luksusowemu stylowi życia. W nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1795 roku paryski proletariat wystąpił na ulice. Został rozpędzony przez wojsko pod dowództwem niedawnego zdobywcy Holandii, generała Pichegru. 20 maja paryżanie ponownie wylegli na ulicę, tym razem zbrojnie. Zajęli oni Tuileries i zmusili Konwent do obietnicy powołania rządu złożonego z ocalałych jakobinów. Sukces sankiulotów był jednak krótkotrwały. 22 maja oddziały Gwardii Narodowej oczyściły Tuileries z rebeliantów, a Konwent cofnął dane obietnice. Jeszcze przez kilka dni wojsko i Gwardia krwawo tłumiły powstanie na ulicach Paryża.
Gdy Francja poniosła klęskę militarną, powstało Święte Przymierze obierające za cel usunięcie skutków rewolucji. Cel ten nie został zrealizowany. W XIX wieku pod hasłami rewolucji francuskiej walczyły m.in. ruch karbonariuszy, dekabrystów czy Młodej Europy. Do rewolucji nawiązywano w czasie Przedwiośnia Ludów (1830–1833), Wiosny Ludów, Komuny Paryskiej i w ograniczonym stopniu także w czasie rewolucji październikowej. Mimo iż najczęściej te zrywy kończyły się niepowodzeniem, to stopniowo zmuszały polityków do demokratyzacji.
Masowo czytano dzieła Rousseau, Monteskiusza, Woltera, Fénelona i Diderota. Szczególną popularnością cieszył się Rousseau, a fragmenty jego dzieł często znano na pamięć. W ten sposób społeczeństwo chłonęło postępowe poglądy filozoficzne. Ówczesnym pierwszym pisarzem Francji był Jacques Bernardin de Saint-Pierre. Jako iż mocno popierał rewolucyjne zmiany, cieszył się wielką popularnością wśród Francuzów i poparciem władz. Uznaniem (szczególnie wśród sankiulotów) odznaczał się także, uwolniony pamiętnego 14 lipca, więzień Bastylii – Donatien Alphonse de Sade. Jego antyklerykalna twórczość miała duży wpływ na przebieg rewolucji. Swojego pisarza miał także w Mediolanie generał Bonaparte, a był nim Ugo Foscolo. Inny znany pisarz, Jean François de La Harpe, pozostawał umiarkowany w pochwałach jak i krytyce wobec rewolucji, czemu zawdzięczał to, iż mógł spokojnie tworzyć. Takiego spokoju nie miał François René de Chateaubriand, wróg republikańskiego ustroju. W październiku 1792 roku uciekł on do Londynu i tam dalej walczył piórem jak tylko mógł z rewolucją. W tym samym czasie, również do Londynu, uciekła córka słynnego bankiera Jacques'a Neckera – pisarka Anne Louise Germaine de Staël. Początkowo była aktywną agitatorką rewolucyjnej sprawy, a zdanie zmieniła będąc świadkiem mordów wrześniowych.
Na potrzeby ceremoniałów rewolucyjnych powstał hymn. Utwory takie, komponowane zawsze na określone uroczystości, były proste i patetyczne. Wykonywały je ogromne chóry, którym towarzyszyły orkiestry wojskowe z bębnami i przeogromną obsadą instrumentów dętych, nawet do 900 instrumentów. Od 1789 roku podczas uroczystości grał zespół Gwardii Narodowej. W 1790 Zgromadzenie Narodowe powołało Narodowy Instytut Muzyki, aby kształcić w nim muzyków potrzebnych dla tego zespołu. Szkoła rozrastała się i w 1795 roku otwarto w Paryżu konserwatorium, pierwszą taką świecką szkołę muzyczną w Europie. Najwięcej było w nim klas instrumentów dętych.
W tym samym roku Francję dotknął nieurodzaj, który pociągnął za sobą klęski głodu, wzrost nędzy, bezprawia, falę buntów i powstań. Paryżanie wymusili na królu oddanie teki finansów w ręce popularnego Jacquesa Neckera. Głównym postulatem protestujących i buntowników było zwołanie Stanów Generalnych, w których zasiadali przedstawiciele każdego ze stanów. Po raz ostatni zostało ono zwołane w 1614 roku, wobec małoletniości ówczesnego króla Ludwika XVII. Neckerowi udało się przekonać króla do wyrażenia zgody na zwołanie Stanów, co nastąpiło 24 stycznia 1789 roku.
Mieszczaństwo było grupą bardzo zróżnicowaną. Bogaci mieszczanie swoją dobrą, bądź względnie dobrą sytuację finansową zawdzięczali handlowi, przemysłowi i bankowości. Ludność miast w ciągu XVIII wieku wzrosła pięciokrotnie. Paryż w końcu stulecia liczył 600 tysięcy mieszkańców, Lyon 100 tysięcy, Bordeaux 80 tysięcy, podobnie Marsylia i Rouen. Rzeczywistość ta wpływała na zwiększenie znaczenia mieszczaństwa, w tym głównie bogatej burżuazji. Stare przepisy cechowe często krępowały produkcję. Bogaci mieszczanie znali założenia filozofii Voltaire'a, Jeana Jacques'a Rousseau, Jacques'a Bernardina de Saint-Pierre'a, encyklopedystów Denisa Diderota, Jeana le Rond d'Alemberta i Claude'a Adriena Helvétiusa. Wielu z nich należało do lóż masońskich krytycznych wobec absolutyzmu.
Dokumentem, który miał na stałe zaszczepić rewolucyjne ideały, został Kodeks Cywilny. Wprowadzony we wszystkich państwach podległych Bonapartemu, urządzał je na wzór francuski.
Minister finansów Charles Alexandre de Calonne, wobec trudnej sytuacji ekonomicznej, postanowił opodatkować również duchowieństwo i szlachtę. Decyzja taka wymagała zatwierdzenia przez Zgromadzenie Notablów, w którym zasiadali przedstawiciele dwóch pierwszych stanów. Notable odrzucili wniosek w sierpniu 1787 roku, a de Calonne został zdymisjonowany. Jego następcą został arcybiskup Étienne Charles de Brienne, zwolennik idei oświeceniowych. Był on skłonny złamać siłą opór notablów. Gdy ci odrzucili po raz kolejny zarządzenie de Brienne'a, kilku z nich zostało aresztowanych. Jednak król uwolnił więźniów, a arcybiskupa odwołał ze stanowiska w sierpniu 1788.
Do obowiązków chłopstwa należało uiszczanie czynszów dzierżawczych, składanie zwyczajowych danin, określona praca na rzecz Kościoła, wykonywanie prac szarwarkowych. Szczególnie uciążliwe były jednak podatki. Chłopi płacili podatki na rzecz króla, Kościoła (dziesięcina) i pana. Dotyczyły też ich różne zakazy. Chłopi nie mogli prowadzić młyna, tylko jedną prasę do winogron. Gdy przychodził nieurodzaj, sytuacja stawała się dla nich krytyczna.
11 lipca Paryżanie wystąpili na ulicę, obnosząc popiersia Neckera i księcia Orleańskiego, zwanego teraz Filipem Égalité. 13 lipca mieszkańcy stolicy zawiązali Komitet Stały, który wydał odezwę Do broni! i powołał do życia gwardię mieszczańską. Masowo się zbrojono, chcąc się obronić przed spodziewaną kolejną interwencją wojska. Wiele państwowych obiektów spłonęło, placówki administracyjne zostały ograbione.
W dobie rewolucji powstała ogromna liczba pieśni rewolucyjnych, śpiewanych głównie przez sankiulotów. Najczęściej były to nowe teksty dodawane do znanych melodii, z których można odtworzyć całą historię rewolucji. W pierwszych pięciu latach powstawało nawet do 700 pieśni rocznie, potem pewna stabilizacja sytuacji politycznej wywołała spadek ich liczby. Spośród nich największą popularność zdobyło pięć – La Carmagnole (Karmaniola), Ah! Ça Ira!, La Marseillaise (Marsylianka), Le Chant du Départ (Pieśń Wymarszu) i Mort de Louis Capet. Dwie z nich zostały hymnami Francji, a jedna pozostaje nim do dziś.
Władza francuska utrzymywała się jednak w Szwajcarii i tę koalicjanci postanowili zająć. Generał Korsakow atakował z północy, a feldmarszałek Suworow z południa. Generał André Masséna postanowił zniszczyć armię Korsakowa, zanim ten połączy się z Suworowem. Udało mu się i 26 września pokonał armię Korsakowa pod Zurychem. Wobec opieszałości Austriaków, którzy nie chcieli Rosjan w swojej strefie wpływów, armia Suworowa została okrążona i pobita. 27 sierpnia w Batawii wylądowała armia brytyjsko-rosyjska pod dowództwem Fryderyka, księcia Yorku. Dowodzący armią francusko-batawską generałowie Guillaume Marie-Anne Brune i Herman Willem Daendels pokonali siły koalicjantów 19 września pod Bergen aan Zee i 6 października pod Castricum. Po tej bitwie armia brytyjsko-rosyjska została ewakuowana, 19 listopada 1799 roku. Tymczasem 25 lipca pod Abukirem wylądowała armia turecka, szybko rozbita przez generała Bonapartego. 23 sierpnia, przekazując Armię Wschodu pod komendę generała Klébera, opuścił on Egipt.
W Radzie Pięciuset opór deputowanych był silny. Nie pozwolili oni wygłosić Napoleonowi Bonapartemu przemowy i próbowali go zasztyletować. Lucien Bonaparte wezwał na salę posiedzeń Rady Pięciuset grenadierów Leclerca, których konno poprowadził generał Joachim Murat. Żołnierze wypchnęli deputowanych z budynku i rozpędzili. Wybrano kilkunastu przychylnych przedstawicieli, którzy zebrali się i zatwierdzili uchwałę Rady Starszych. W ten sposób rozwiązaniu uległ Dyrektoriat, a ster rządów przejęło trzech konsulów. Realna władza spoczęła w rękach Napoleona Bonaparte. Te dwa dni zakończyły rewolucję francuską.
Jednak 14 lipca znajdowało się w Bastylii tylko ośmiu więźniów, a wśród nich pisarz markiz Donatien Alphonse François de Sade, jedna osoba umysłowo chora i kilku fałszerzy pieniędzy. W twierdzy znajdowało się także 135 żołnierzy, 4 kluczników i królewski zarządca Bastylii markiz Bernard René de Launay. Do obrony mieli także 15 przestarzałych dział. Zapasy żywności i prochu nie pozwalały na stawianie długiego oporu. Gdy Bastylię obległ gęsty tłum, przez pewien czas de Launay liczył na odsiecz wojsk, które ponownie król wysłał z Wersalu do Paryża. Dostały one rozkaz otwarcia ognia do mieszkańców, jednak po dotarciu na miejsce żołnierze przeszli na ich stronę i razem z nimi oblegli twierdzę więzienną. De Launay skapitulował. Po krótkiej walce, gdy rebelianci obiecali, iż wszystkich puszczą wolno, otworzono bramy Bastylii. Słowa nie dotrzymano, a królewski namiestnik i kilku żołnierzy zostało ściętych przez tłum. Ich głowy poniesiono na pikach do Palais Royal.
Tego dnia zginął także mer Paryża, Jacques de Flesselles, a jego posadę objął pisarz, astronom i rewolucjonista, Jean Sylvain Bailly. Jedyną władzą w mieście został Komitet Stały. 15 lipca paryżanie zaczęli burzyć Bastylię, którą zniszczono w ciągu dwóch tygodni. Następnego dnia Komitet Stały podjął uchwałę o przekształceniu gwardii mieszczańskiej w Gwardię Narodową. Na jej czele stanął generał, markiz La Fayette. Komitet ustanowił także rewolucyjne barwy. Zostały nimi kolory niebieski, czerwony (barwy Paryża) i biały (barwa Burbonów). W tych kolorach wyrabiano kokardy, które przypinano sobie do ubrań. Kokardę przypiął także król Ludwik XVI, kiedy 17 lipca odwiedził Paryż, uprzednio godząc się na przywrócenie Neckera na stanowisko. Wtedy też Komitet Stały został przemianowany na Komunę Paryża. W tym czasie, początkowo na niewielką skalę, rozpoczęła się emigracja rojalistów. Wkrótce także w innych miastach Francji uformowano ochotniczą Gwardię Narodową, obalano dotychczasowych urzędników i miejskie władze. Masowo dezerterowano z wojska i wstępowano do Gwardii, nie płacono podatków i niszczono wszelkie symbole feudalizmu i podziału stanowego.
21 stycznia o godzinie 10:22 Ludwik XVI został ścięty na gilotynie. Na szafocie od towarzyszącego mu księdza usłyszał, że zniewagi, jakich doświadcza, upodabniają go do Jezusa Chrystusa. Król próbował przed egzekucją przemówić do swego ludu, prosząc Boga, żeby jego krew nie spadła na wszystkich Francuzów, lecz zakrzyczano go. Jego ostatnimi słowami, skierowanymi do ludu było Obywatele, umieram niewinny!. Egzekucja odbyła się na Placu Rewolucji, przy obecności około 200 tysięcy paryżan.
Równocześnie Konwent Narodowy zaczął prace nad nową konstytucją dla Francji. Zakończył je szybko i 22 sierpnia (5 fructidora roku III) uchwalił nową konstytucję, zwaną Konstytucją dyrektorialną. Została ona przyjęta w referendum dokładnie miesiąc później. Władzę ustawodawczą powierzała Ciału Prawodawczemu złożonemu z dwóch izb. Izbą wyższą zostać miała Rada Starszych, złożona z 250 deputowanych. Natomiast izbą niższą miała zostać Rada Pięciuset, posiadająca inicjatywę ustawodawczą. Każda ustawa, by wejść w życie, wymagała zatwierdzenia przez Radę Starszych. W Konstytucji znalazło także swe miejsce prawo o dwóch trzecich. Zakładało ono, iż 2/3 deputowanych Konwentu wejdzie w skład Ciała Prawodawczego. W ten sposób termidorianie chcieli uniknąć ewentualnej przewagi rojalistów w parlamencie. Władza wykonawcza została powierzona Dyrektoriatowi. Składać się on miał z pięciu dyrektorów, wybieranych przez Radę Starszych z listy kandydatów przedstawionej przez Radę Pięciuset. Zakładano wymianę jednego dyrektora co roku.
Niemieccy oświeceniowcy w dobie wybuchu rewolucji wydawali ulotki z napisem Francja wolna, a my?. W Niemczech tego okresu wśród znanych intelektualistów właściwie tylko Goethe, Friedrich von Gentz, Johann Georg Hamann i Johann Wilhelm Ludwig Gleim byli konsekwentnie antyrewolucyjni. Inni, jak Friedrich Gottlieb Klopstock, Friedrich Schiller i Johann Erich Biester, popierali jej hasła[].
Generał Hoche w roku 1797, w czasie kampanii niemieckiej, przypomniał Francji o kawalerii. Do tej pory dodawano po jednym pułku kawaleryjskim do każdej (nie zawsze) dywizji. Hoche stworzył dywizje całkowicie złożone z jazdy i to jednego jej rodzaju. Były to jednostki szybkie w manewrach i silne w zmasowanych atakach. Przede wszystkim jednak niszczyły uciekające po bitwie wrogie wojska. Hoche wkrótce zmarł, a dopiero w czasie kampanii 1800 roku powrócono do jego rozwiązania. Wystawianie dużej liczby jeźdźców było po prostu zbyt kosztowne dla ogarniętej rewolucją Francji. Również w roku 1797 dragoni otrzymali kaski z niedźwiedzią skórą na wyposażenie. Liczebność armii francuskiej pod rządami Dyrektoriatu malała. 8 stycznia 1796 roku zredukowano liczbę półbrygad liniowych do 110, a lekkich do 30. We wrześniu 1795 roku armia liczyła 800 tysięcy żołnierzy, w lipcu 1796 roku 500 tysięcy, a w październiku 1797 roku już tylko 370 tysięcy żołnierzy. Francja nie potrzebowała już armii tak wielkiej jak dawniej. Jednak gdy formowała się II koalicja antyfrancuska, znów trzeba było postawić pod broń wielkie masy ludzkie, by zatrzymać napierającego wroga. Dyrektoriat nie chciał, wzorem jakobinów, bazować na patriotyzmie i entuzjazmie, wprowadzając obowiązkową służbę wojskową. Zdecydowano się na ten krok, ponieważ bardzo niewielu ludzi przejawiało ochotę do ochotniczego zaciągu. Ustawę o obowiązkowej służbie wojskowej stworzył generał Jourdan, toteż jej zasady były nazywane Prawem Jourdana. Zakładało ono, iż poborowi będą wyłaniani poprzez losowanie spośród wszystkich przedstawicieli danego rocznika. Służba w piechocie trwała 4 lata, a w kawalerii 6 lat. Jednak w czasie wojny obowiązek służby był wiążący aż do ustanowienia pokoju. Na czas wojny pobór mógł objąć wszystkich zdatnych do służby mężczyzn w wieku od 17 do 40 lat. W czasie pokoju rekrutacji podlegali wszyscy nieżonaci mężczyźni w wieku od 20 do 25 lat. Prawo Jourdana obowiązywało we Francji aż do 1814 roku. Już 24 września 1798 roku wydano dekret o poborze 200 tysięcy rekrutów. W roku 1799 Francja wystawiła do walki ponad 600 tysięcy żołnierzy i oficerów. Widząc słabość Dyrektoriatu, armia postanowiła sięgnąć po władzę – a jej przywódcą został Napoleon Bonaparte.
Rewolucja miała znieść niemal zupełnie resztki katolickiego Kościoła z francuskiej ziemi. Pierwszym aktem tego procesu były wydarzenia Wielkiej Trwogi. Z rąk chłopskich zginęło wtedy około tysiąca księży. Zostały spalone setki klasztorów, plebanii, kościołów i należących do katolickich dostojników pałaców i gospodarstw. Uwieńczeniem prawnym tych ruchów był dekret Konstytuanty z 5 sierpnia 1789 roku. Znosił on m.in. dziesięcinę, kapłańskie przywileje i chłopskie powinności względem Kościoła. Duchowieństwo – podobnie jak szlachta – zostało opodatkowane. Gdy Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela ustanowiła wolność wyznania, masowo porzucano wiarę katolicką. 2 grudnia 1789 roku Konstytuanta wydała dekret sekularyzacyjny. Na jego mocy państwo przejęło wszystkie posiadłości kościelne. W ramach rekompensaty, księża otrzymywali odtąd pensje wypłacane przez rząd. Dekret ten był potężnym ciosem dla Kościoła, który wraz z ziemią stracił swoją daleko posuniętą władzę. 13 lutego 1790 roku Zgromadzenie Narodowe Konstytucyjne zlikwidowało wszystkie zakony i unieważniło śluby zakonne.
Kościół katolicki pozostawał zmarginalizowany, ale nie był prześladowany aż do roku 1797. Wtedy to, w związku ze wsparciem udzielanym przez Kościół rojalistom, ponownie zaczęły mieć miejsce szykany pod adresem duchownych, choć już nie tak brutalne jak dawniej. Ostatecznie zakończył je dopiero Napoleon Bonaparte po objęciu władzy. Znormalizował on stosunki z Kościołem, ale zawsze czuwał, by nie miał on żadnego wpływu na państwo i władze. Podobny porządek wprowadził w podbitej przez siebie (a wcześniej przez wojska republikańskie) części Europy. Podobnie jak kiedyś rewolucja, uwięził on papieża i zlikwidował jego państwo. Laicyzm obowiązywał we Francji aż do restauracji Burbonów, kiedy to wróciły przywileje Kościoła. Na francuską ziemię laickość zawitała ostatecznie drogą referendalną prawie sto lat później i obowiązuje na niej do dzisiaj, nawet w formie bardziej radykalnej niż w czasie rewolucji i I Cesarstwa.
Rewolucja nie ominęła struktur armii. W przeddzień jej wybuchu armia francuska liczyła 170 tysięcy żołnierzy i oficerów, zajmując pod tym względem czwarte miejsce w Europie, po siłach zbrojnych Rosji, Austrii i Prus. Elitę wojskową stanowił Dom Królewski (la Maison du Roi) liczący około 7 tysięcy żołnierzy, podzielonych na 4 pułki. Wojska liniowe (les troupes reglés) liczyły 102 pułki piechoty i 61 pułków kawalerii. Każdy regiment pieszy składał się z dwóch batalionów. Istniało także 12 samodzielnych batalionów strzelców pieszych i 6 pułków piechoty kolonialnej. Łącznie piechota liczyła 113 tysięcy żołnierzy. Kawalerię tworzyło 18 pułków dragońskich, 6 huzarskich i 12 szaserskich. Łącznie kawaleria liczyła 32 tysiące żołnierzy. Do tego dochodzili żołnierze z Królewskiego Korpusu Wojsk Inżynieryjnych, żandarmi i służby pomocnicze. Na czas wojny miano do dyspozycji także około 80 tysięcy milicjantów. Artyleria tworzyła pułk piechoty i formalnie nie stanowiła odrębnego rodzaju broni. Rekrutacja do armii królewskiej odbywała się poprzez ochotniczy zaciąg. Gdy upadł królewski autorytet, a rewolucja wisiała już w powietrzu, armii zaczęło brakować ludzi. Wtedy też zaciąg przestał być dobrowolny. Dowódcy wysyłali ekipy rekrutacyjne, które często siłą zmuszały do podpisania angażu. Coraz częściej w szeregi wojska trafiali więźniowie, awanturnicy i włóczędzy. Służba trwała 4 lata w piechocie, a 8 lat w kawalerii. Kadrę oficerską zapewniała Szkoła Wojskowa (École Militaire).
Dnia 24 lutego Konwent wydał dekret o poborze 300 tysięcy rekrutów. Zaciąg miał być ochotniczy, a mogli w nim wziąć udział wszyscy mężczyźni między 18 a 40 rokiem życia. Rekrutacja szła sprawnie, a rewolucyjna sprawa znajdowała mnóstwo obrońców. Jednak nie wszędzie obecny był entuzjazm militarystyczny. W Wandei, Maine-et-Loire czy Bretanii ochotników było bardzo mało, toteż władze zastosowały przymus, który stał się jedną z przyczyn szuańskiego powstania. Pobór 300 tysięcy zmienił w dużej mierze skład socjalny armii. O ile stara armia królewska była mieszana, o tyle gwardziści byli niemal wyłącznie mieszczanami. Teraz przyszli do wojska głównie chłopi, stanowiący zazwyczaj dobry materiał żołnierski. Ich napływ spowodował także, iż armia zaczęła reprezentować cały naród i cały naród mógł się z nią utożsamiać.
Rozruchy pozwoliły Konstytuancie na następne działania, a króla postawiły przed faktem dokonanym. W nocy z 4 na 5 sierpnia po całodziennej debacie Konstytuanta zniosła dekretem powinności feudalne. Przestało obowiązywać utrzymujące się na niektórych terenach poddaństwo chłopów. Zniesiono przywiązanie chłopstwa do ziemi, wszelkie chłopskie obowiązki względem pana i Kościoła. Zniesiono również wszystkie przywileje szlachty i duchowieństwa, łącznie z przywilejem niepłacenia podatków. Zniesiona została dziesięcina. Następnie rozpoczęły się prace nad konstytucją.
Oświeceni mieszczanie, tacy jak Voltaire czy Denis Diderot, z coraz większym trudem znosili sytuację, w której wielka rola ekonomiczna ludzi z ich warstwy nie dawała im wpływów politycznych. Voltaire i Monteskiusz pragnęli, by Francja podążyła śladem Anglii, gdzie mieszczanie tacy, jak Joseph Addison czy Edmund Burke zostawali wpływowymi liderami politycznymi.
7 listopada na szafot wszedł książę Filip Égalité Orleański, 12 listopada Jean Sylvain Bailly, a 29 listopada Antoine Barnave. 8 listopada została ścięta działaczka Żyrondy, Madame Roland. 3 listopada wykonano wyrok na przywódczynię ruchu feministycznego (działał od 1791 roku), Olimpię de Gouges. Po tych egzekucjach fala terroru zaczęła słabnąć. Pomiędzy jakobinami a kordelierami pojawiły się antagonizmy. 18 grudnia 1793 roku przy udziale Napoleona Bonaparte wojska Republiki zdobyły zbuntowany Tulon. 23 grudnia w bitwie pod Savenay generałowie Jean-Baptiste Kléber i François Marceau rozbili ostatecznie wandejskie wojska powstańcze. Utrzymywała się szuańska partyzantka, zniszczona po wprowadzeniu do Wandei tzw. kolumn piekielnych i wymordowaniu około 120 tysięcy osób. Dzień wcześniej generał Lazare Hoche pokonał pod Froeschwiller Prusaków, a 26 grudnia posiłkowy korpus austriacki pod Geisbergiem. 29 grudnia pod Weissenburgiem rozbił wycofujące się wojska cesarskie. Marsz sprzymierzonych na Lotaryngię został zatrzymany.
Nowy rok przyniósł Francji okres spokoju. Zaczęły powstawać kluby i stronnictwa polityczne. Jako pierwszy powstał klub bretoński, potem przekształcony w Stowarzyszenie Przyjaciół Konstytucji, znane pod nazwą klubu jakobinów. Kolejnym klubem było Stowarzyszenie Przyjaciół Praw Człowieka i Obywatela, zwane potocznie klubem kordelierów. Wyłoniły się również inne stronnictwa takie jak feuillanci czy żyrondyści.
Piechurzy uzbrojeni byli w karabin wzór 1777, dysponując także nakładkowym bagnetem. Uzbrojenie kawalerzysty stanowiła szabla bądź pałasz. Dragoni i szaserzy dysponowali również karabinkiem wzór 1786, a huzarzy pistoletem. Oficerowie uzbrojeni byli najczęściej w szpadę i parę pistoletów. Od roku 1786 piechota liniowa nosiła białe mundury i dwurożne kapelusze z czarnego filcu. Strzelcy piesi przywdziali mundury zielone, a żołnierze Domu Królewskiego zatrzymali błękitne mundury i trójgraniaste kapelusze. Żołnierze pułków szwajcarskich byli odziani w mundury czerwone, a żołnierze pułków niemieckich w granatowe. Dragoni nosili mundury zielone (spodnie białe), szaserzy błękitne, a huzarzy białe (spodnie błękitne). Każdy żołnierz był zobowiązany nosić przyczepioną do kapelusza białą kokardę – symbol Burbonów.
Gdy stronnictwo hebertystów zostało zniszczone, jakobini postanowili pozbyć się pozostałych kordelierów. 29 marca został aresztowany wraz ze współpracownikami niedawny sojusznik Robespierre'a, Danton. 2 dni później Saint-Just oskarżył ich o szpiegostwo i zostali oni skazani na karę śmierci. 5 kwietnia 1794 roku zgilotynowani zostali Georges Danton, Camille Desmoulins, Philippe Fabre d’Églantine, Marie-Jean Hérault de Séchelles i 10 innych osób. 13 kwietnia na szafot wszedł hebertysta Pierre-Gaspard Chaumette, a także żony Héberta i Desmoulinsa. Ostatni lider kordelierów, Isaac Le Chapelier, zginął 22 kwietnia.
Ludwik XVI oskarżony o zamach na wolność i bezpieczeństwo narodu, stanął przed Konwentem. 11 grudnia 1792 roku rozpoczął się królewski proces. Góra wnosiła o karę śmierci, Bagno było chwiejne. Sami żyrondyści niezbyt zdecydowanie bronili króla, proponując czasem karę więzienia, a czasem uniewinnienie. 15 stycznia 1793 roku, po 24-godzinnym głosowaniu, obywatel Louis Capet został uznany za winnego, a 17 stycznia skazany został na karę śmierci.
Republikańskie władze otaczały mecenatem braci Montgolfier – Josepha Michela i Jacques'a Étienne'a. Społeczeństwo francuskie przeżywało wielką fascynację aerostatami, jak wówczas nazywano balony. W 1793 roku Konwent zlecił Mongemu i chemikowi Jeanowi Bernardowi de Morveau opracowanie projektu, umożliwiającego wykorzystywanie balonów do celów wojskowych. Armia francuska wykorzystywała balony aż do roku 1799, kiedy to razem z Dyrektoriatem, niemal zanikło zainteresowanie tym wynalazkiem. Republika wspierała prace fizyka Jacques'a Alexandre'a Charlesa i wielkimi honorami otaczała żeglarza-odkrywcę Louisa Antoine'a de Bougainville'a.
Prawica konserwatywna stała i stoi na stanowisku, że rewolucja 1789 roku przyczyniła się do zniszczenia społeczeństwa poprzez nienawiść do porządku i hierarchii, a także zwyczajów i tradycji. Konserwatyści ewolucyjni, tacy jak Edmund Burke, radzili w tej sytuacji jedynie ratować, co się da ze starego świata honoru, tradycji, hierarchii i porządku, podczas gdy tradycjonaliści jak Joseph de Maistre, dążyli do powrotu do czasów sprzed jej wybuchu[].
Tymczasem we Francji doszło do podziału w klubie kordelierów. Od kilku miesięcy jego radykalny odłam – hebertyści – organizował akcje niszczenia kościołów i represjonowania ludzi, którzy opowiadali się za chrześcijańską tradycją. Dantoniści sprzeciwiali się takiemu postępowaniu. Przeciw hebertystom zaczęli występować także jakobini. 4 marca 1794 roku Hébert nieskutecznie próbował poderwać sankiulotów do szturmu na Tuileries. Tego samego dnia został aresztowany wraz ze swoimi poplecznikami. Robespierre oskarżał hebertystów o demoralizację społeczeństwa i o szpiegostwo. 24 marca zgilotynowani zostali m.in. Jacques René Hébert, Antoine-François Momoro, Jean Baptiste Cloots.
Mimo zwycięskiej kampanii, generalicja nie była zadowolona z postawy żołnierzy i gwardzistów. Dlatego też 21 lutego 1793 roku Konwent wydał tzw. dekret o amalgamacie. Na jego mocy łączono piesze bataliony wojskowe z batalionami Gwardii Narodowej, tworząc w ten sposób półbrygady. Jedną półbrygadę tworzył jeden batalion piechoty i dwa bataliony gwardzistów. Taką strukturę miała półbrygada piechoty liniowej, a powstało ich 198. Istniały także półbrygady piechoty lekkiej, formowane z jednego batalionu piechoty lekkiej i dwóch batalionów Gwardii. Takich półbrygad powstało 15. W piechocie zlikwidowano nazwy pułków, a wprowadzono ich numerację. Marginalizowanej kawalerii amalgamat nie dotyczył.
W dniach 17-20 listopada 1794 roku generał Catherine-Dominique de Pérignon pokonał wojska hiszpańskie w Katalonii, w bitwie pod San Lorenzo de la Muga. 22 lipca następnego roku, również w Bazylei, Francja i Hiszpania zawarły pokój. Na jego mocy Hiszpania odstępowała Francji wschodnią część Haiti.
Systemem społeczno-politycznym Francji przedrewolucyjnej był feudalizm, którego rodowód sięgał średniowiecza. Zgodnie z nim społeczeństwo francuskie było podzielone na stany.
Francja przed rewolucją była monarchią absolutną. Władza królewska nie była ograniczona prawem stanowionym, lecz prawami fundamentalnymi. Państwo utożsamiano z osobą władcy. Król reprezentował samoistną ideę państwa stojącego ponad wszelkimi interesami społecznymi, jako osoba znajdująca się poza partykularyzmami (idea króla jako Porucznika Boga).
Praca w administracji, a tym bardziej w polityce, była niebezpiecznym zajęciem w czasach rewolucji. Fizyk i chemik Antoine Lavoisier, który dla rządu opracowywał system miar mający zapewnić uniformizację wag w całej Francji, został, jako jeden z 28 francuskich poborców podatkowych, okrzyknięty przez rewolucjonistów zdrajcą i zgilotynowany w Paryżu w roku 1794. Prośbę o ułaskawienie oddalono z komentarzem: Republika Francuska nie potrzebuje uczonych.
Dowiedział się on, że rojalistyczny przewrót jest planowany na 4 września 1797 roku (18 fructidora roku V). Wyczekiwał z interwencją, by rojaliści nie wycofali się ze swojego zamierzenia i wpadli w pułapkę. Rano 4 września Augereau na czele żołnierzy zajął Tuileries, gdy tylko spiskowcy podjęli pierwsze działania. Aresztowano prawie sto osób, w tym 53 deputowanych Ciała Prawodawczego i jednego dyrektora. Do Kajenny zesłani zostali Pichegru i Barthélemy. Carnot zdołał zbiec do Szwajcarii. Dyrektoriat unieważnił wybory w 48 departamentach i zarządził nowe, które już nie przyniosły sukcesu rojalistom.
Historyk związany z prawicą francuską Pierre Gaxotte twierdzi, że główną przyczyna rewolucji była chęć władzy, jaką posiadali filozofowie-encyklopedyści, którzy jako naukowcy-amatorzy nie mogli się wybić w życiu akademickim[].
Po pewnym czasie część szlachty i duchownych zaczęła przechodzić na salę obrad stanu trzeciego. Byli w tej grupie królewski kuzyn, książę Ludwik Filip Józef Burbon-Orleański, wielokrotny królewski emisariusz hrabia Honoré Gabriel Riqueti de Mirabeau, bohater wojny o amerykańską niepodległość generał Marie Joseph de La Fayette, opat Sieyès i biskup Talleyrand. Przedstawiciele stanu trzeciego przedłożyli 10 czerwca wniosek o wspólne obrady i głosowanie. Szlachta razem z klerem odrzuciła wniosek. Złożono go jeszcze raz 12 czerwca, ale i tym razem spotkano się z odmową. Wobec tego 17 czerwca deputowani stanu trzeciego oświadczyli, iż stanowiąc ogromną większość całego narodu sami uznają się za jego jedyne przedstawicielstwo, pod nazwą Zgromadzenia Narodowego.
Oba uprzywilejowane (m.in. zwolnione od obowiązku płacenia podatków) stany – duchowny i szlachecki – stanowiły łącznie nieco ponad 1% społeczeństwa francuskiego, które w przededniu rewolucji liczyło około 26 milionów ludzi.
Zdaniem legitymistów o końcu rewolucji można mówić w momencie Restauracji Burbonów w 1814 roku. Mimo to również w okresie Restauracji politycy zwani ultrasami krytykowali króla Ludwika XVIII za akceptację parlamentaryzmu i odrzucenie możliwości powrotu do ancien régime'u.
Socjaliści (Karol Marks, Pierre Joseph Proudhon), uważali, że rewolucja wyzwoliła ludzi tak, jak oświecenie (Immanuel Kant) oswobodziło ludzki umysł z dozoru autorytetów[].
7 maja 1794 roku (18 floreala roku II) w Konwencie Narodowym Robespierre wygłosił przemówienie, w którym przedłożył projekt dekretu o wprowadzeniu kultu Najwyższej Istoty. Ideologia ta, którą powinno się już nazywać wyznaniem, miała jednak charakter bliżej niesprecyzowany. Podstawą nowej wiary były poglądy zawarte w twórczości Jeana Jacques'a Rousseau, wiernie wyznawane przez samego Robespierre'a. Zakładały one istnienie nadrzędnej siły sterującej – bądź tylko się przyglądającej, nie interweniującej w życie ludzi – w postaci Istoty Najwyższej. Uznawały nieśmiertelność duszy i znaczenie uczuć obok rozumu. Najważniejszymi wartościami zostały moralność i wartości z głównej dewizy rewolucji – wolność, równość, braterstwo. Przedmiotami kultu były Natura, Rozum, Wolność, Prawda i Ludzkość.
Równie krwawo stłumiono pierwsze rojalistyczne powstanie w departamencie Wandea. Pacyfikację prowadziło zarówno wojsko, jak i Gwardia Narodowa. Republikański komisarz, Jean Baptiste Carrier, często nakazywał mordowanie każdego napotkanego mieszkańca, a żołnierze palili wszystkie chaty, niezależnie od tego czy ktoś znajdował się wewnątrz. Wypalano również lasy i pola w departamencie. W czasie obydwóch powstań szuańskich, zginęło od 120 do 500 tysięcy powstańców i cywilów. Represje i egzekucje towarzyszyły również wszelkim próbom dokonania przewrotów politycznych. Krwawił Paryż po nieudanym przewrocie 18 Fructidora (4 września 1797 roku) czy po demonstracji babuwistów z czerwca roku poprzedniego. Podsumowując, zwalczanie kontrrewolucji w czasie rewolucji francuskiej, przyniosło śmierć prawie 250 tysiącom ludzi. Podobna liczba osób trafiła do więzień.
Dwór próbował ratować sytuację i ministrami finansów zostawali zdolni bankierzy – reformatorzy: kolejno Anne Robert Turgot i Jacques Necker. Jednak gdy szlachta zauważyła w ich reformatorskich działaniach zagrożenie dla swojej uprzywilejowanej pozycji, otrzymywali dymisje. Kolejnym ministrem finansów został Charles Alexandre de Calonne, który w celu pokrycia deficytu budżetowego dokonał emisji pieniądza. W konsekwencji doszło do znacznego wzrostu inflacji.
22 listopada 1798 roku neapolitańskie wojska pod komendą austriackiego generała Karla Macka von Leibericha rozpoczęły ofensywę na Rzym, który zajęły 27 listopada. 5 grudnia generał Jean Étienne Championnet pokonał Neapolitańczyków pod Civita Castellana. 14 grudnia odzyskał Rzym, 31 grudnia zdobył Gaetę, a 23 stycznia 1799 roku Neapol. Trzy dni później utworzył tam Republikę Partenopejską. Zajęto także sardyński Piemont. Tymczasem po zwycięstwach pod Sedimanem 7 października 1798 roku i pod Asuanem 1 lutego 1799 roku, generał Desaix zajął cały Górny Egipt. Bonaparte chcąc ubiec Turków, 10 lutego ruszył na wyprawę do Syrii. Zajął tureckie twierdze w El-Arich, Gazie i Jaffie. 19 marca rozpoczął oblężenie Akki. Wysłaną na odsiecz armię osmańską rozbił pod górą Tabor, 16 kwietnia. Armię francuską zaczęła nawiedzać dżuma. Wobec tego 17 maja Bonaparte zwinął oblężenie i powrócił do Kairu. Gdy do wojny przystąpiła Austria, wznowione zostały walki lądowe. 25 marca arcyksiążę Karl pokonał napierającą armię generała Jourdana pod Stockach, czym zmusił ponownie Francuzów do wycofania się na linię Renu. Skierował następnie swą armię do Helwecji, gdzie w bitwie pod Zurychem pokonał wojska francuskie w dniach 4-7 czerwca. Wkrótce jednak otrzymał rozkaz odwrotu i wycofał się do Niemiec. Austriacy zostawili Helwecję Rosjanom.
Na początku rewolucji – do drugiej połowy 1793 roku – rozlew krwi był spontanicznym dziełem społeczeństwa. Ginęły wtedy przeważnie osoby, które były filarami ancien regime'u. Na prowincji byli to np. księża i poborcy podatków, a w Paryżu urzędnicy królewscy, choć często ginęli także po prostu zbyt dobrze ubrani, czy zbyt beztroscy. Szybko politycy nauczyli się wykorzystywać złość sankiulotów i mordy zaczęły mieć coraz częściej podłoże polityczne. W czasie rządów jakobińskich terror przybrał charakter instytucjonalny. Masowo oskarżano o zdradę, szpiegostwo czy działania kontrrewolucyjne. Więzienia były zapełnione, a gilotyny pracowały każdego dnia. Po termidoriańskim przewrocie Wielki Terror zastąpiony został białym terrorem. Każdego jakobina czekała śmierć, więzienie bądź prześladowanie. W Tarascon we wrześniu 1794 roku, grupę jakobinów po prostu strącono w przepaść. W trakcie rewolucji francuskiej, na podstawie wyroków trybunałów, zgilotynowanych zostało ponad 50 tysięcy ludzi. Około 35 tysięcy padło ofiarą samosądów ludowych.
2 kwietnia 1791 roku zmarł nagle, oczekując na rozprawę sądową, hrabia Honoré Gabriel Mirabeau. Od dawna prowadził on niejednoznaczną politykę, rano występując w Konstytuancie przeciwko władzy króla, a wieczorem doradzając mu, jak przywrócić jego władzę. Oskarżycielem był przywódca klubu jakobinów, Maximilien de Robespierre. Centroprawica straciła w Mirabeau lidera. Obawiano się, iż król i jego poplecznicy szykują zamach stanu, który miałby przywrócić we Francji absolutyzm. 14 czerwca, na wniosek Isaaca Le Chapeliera, Konstytuanta wydała zarządzenie zabraniające robotnikom tworzenia organizacji zawodowych i prowadzenia strajków. Był to ruch mający na celu zażegnanie złej sytuacji ekonomicznej, aczkolwiek godził w założenia Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela.
Triumfy pod Boulou, Fleurus i w Wogezach oddaliły od Francji widmo wrogiej inwazji. Tymczasem terror trwał nadal. W Konwencie zaczęła się wyłaniać opozycja wobec jakobińskiej dyktatury. Robespierre 26 lipca oświadczył w Konwencie, iż zdrajcy są wszędzie i na następny dzień zapowiadał ogłoszenie nazwisk (w listach proskrypcyjnych). Zaniepokoił wszystkich deputowanych. 26 lipca przerywano Robespierre'owi przemówienie.
SzlachtaStan szlachecki liczący około 180 tysięcy osób był najbardziej uprzywilejowany. Do panów feudalnych należała przeważająca część gruntów, posiadali również wsie i miasteczka. Dostęp do dworu i władzy miała przede wszystkim bogata arystokracja. Uboższa szlachta mogła zajmować wysokie stanowiska w biurokracji, armii i administracji na prowincji.
W tym czasie najważniejszym kompozytorem był Étienne Nicolas Méhul. Tworzył on głównie opery i symfonie. Był też autorem muzyki do wspomnianej pieśni, Le Chant du Départ. Jego konkurentem był dyrektor Opery Paryskiej, operowy kompozytor Henri Montan Berton. Skomponował on muzykę do jednej z rewolucyjnych pieśni – Hymne du 21 janvier – sławiącej egzekucję króla. Dyrektoriat był mecenasem dla włoskiego kompozytora Luigi Cherubiniego. Cherubini pracował w Paryżu, gdzie skomponował m.in. pieśń żałobną na cześć generała Hoche'a – Hymne funebre sur la mort du Géneral Hoche.
Chłopstwo i mieszczaństwoNajliczniejszy stan trzeci obejmował chłopstwo i mieszczaństwo (99% ludności Francji, w tym mieszczaństwo 15%, a chłopstwo 84%). Chłopi pełnili istotną rolę w gospodarce, gdyż uprawa roli stanowiła główne źródło dochodów monarchii francuskiej[]. Utrzymywały się feudalne stosunki własnościowe. Chłopi byli zobowiązani do świadczeń na rzecz szlachty, Kościoła oraz państwa, w tym także do świadczeń osobistych. Nastąpiły jednak pewne zmiany w stosunku do średniowiecza. Już tylko 2 miliony chłopów było całkowicie uzależnionych od swoich panów. Te dwa miliony żyjące w poddaństwie potrzebowało zgody właściciela-szlachcica w takich kwestiach, jak zawarcie związku małżeńskiego. Żaden natomiast chłop nie mógł bez zgody pana opuszczać uprawianej przez siebie ziemi. Nie posiadał także prawa pełnej własności.
Po termidoriańskim przewrocie armia ukształtowana przez jakobinów przestała być dumą Francji. Władza coraz mniej o nią dbała i często nie wysyłano nawet potrzebnej żywności. Żołnierze chodzili obdarci i nierzadko boso. Byli zmuszeni do rabowania potrzebnego pożywienia, przez co tracili autorytet i uznanie w oczach społeczeństwa. Zapewne właśnie o to chodziło termidorianom, nienawidzącym wszystkiego, co kojarzyło się z władzą jakobinów. W wojsku pojawiały się bunty, tym bardziej, że zaczęto je wykorzystywać w walce politycznej. Jedyną szansą na przetrwanie żołnierzy wydawało się życie kosztem podbitego kraju. I teraz to była główna motywacja walczących żołnierzy Republiki, którzy osiągali wspaniałe sukcesy. Żyjąc w zajętych Włoszech i Niemczech stawali się samowystarczalni i niezależni od Dyrektoriatu. Armia stawała się świadoma własnej siły i straciła niemal wszelki szacunek do cywilów z Paryża. Jednocześnie wyłonili się uwielbiani dowódcy tacy jak Jean Charles Pichegru, Jean Baptiste Jourdan, Lazare Hoche, Jean Victor Moreau, Napoleon Bonaparte czy Jean Étienne Championnet.
26 sierpnia Konstytuanta przyjęła akt wstępny przyszłej konstytucji, pod nazwą Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Wzorowana była na Konstytucji Stanów Zjednoczonych, ale założenia zawarte w tej konstytucji zostały opracowane na podstawie dzieł myślicieli francuskich. Deklaracja była tworem ideologii Oświecenia. Ustanowiła ona m.in. wolność, równość obywateli wobec prawa, wolność wyznania i słowa, prawo do bezpieczeństwa i własności. Ustanowiła jedno prawo i jednakowe podatki dla każdego. Naród został nazwany źródłem wszelkiej władzy, która ma być sprawowana przez naród i dla narodu. Dekret z 4 sierpnia i Deklaracja umożliwiły przemianę Francji z państwa feudalnego w państwo kapitalistyczne.
W kilka dni po egzekucji Ludwika Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Republice Francuskiej. Wkrótce do niej, Prus, Sardynii i Austrii dołączyła także Holandia, Hiszpania, Portugalia i Państwo Kościelne, a następnie Neapol, Toskania i państwa Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Tak zawiązała się I koalicja antyfrancuska. Powstały w ten sposób nowe fronty. W Pirenejach, gdzie walczyły wojska hiszpańskie wsparte korpusem portugalskim, w Niderlandach, gdzie walczyły armie brytyjsko-hanowerska i nowo przybyła armia austriacka, nad Renem, gdzie stacjonowały wojska pruskie, wzmocnione wojskami państewek niemieckich. Istniał także front w Varze i Alpach, gdzie walczyły wojska sardyńskie, ale po tym, jak w listopadzie roku 1792 wojska francuskie zajęły Sabaudię, zapanował na nim względny spokój. Na Francję została nałożona blokada morska.
Przyjęty przez Konwent dekret zakładał nauczanie o Najwyższej Istocie dzieci od 5 roku życia, a także ustanowienie szeregu świąt o charakterze religijnym, w tym wielkiego Święta Istoty Najwyższej. Warto zacytować tutaj samego Robespierre'a.
W publicystyce historycznej o zabarwieniu konserwatywnym rewolucja francuska jest nazywana czasem rewolucją antyfrancuską, co ma podkreślać jej antynarodowy charakter. Najczęściej w tym kontekście przywoływana jest zamordowanie członków rodziny królewskiej, prześladowanie Kościoła katolickiego i pacyfikacja Wandei. Eksponowany jest także wpływ idei wolnomularskich, zwłaszcza promowanych przez iluminatów, które miałyby być źródłem antykatolickiej i antykrólewskiej propagandy przed rewolucją.
Na mocy dekretu Konwentu z 5 października (14 vendémiaire'a roku II), wprowadzono rewolucyjny kalendarz. Planowano także wprowadzenie podziału dnia na 10 godzin, każda miała liczyć 100 minut, a te liczyć miały po 100 sekund. Ze zmianami rewolucyjny kalendarz obowiązywał do 31 grudnia 1805 roku. Na początku roku 1794 rozpoczęto nacjonalizację handlu. Zabroniono handlowania z zagranicą. Zainicjowano także masową budowę fabryk broni i prochu, niezbędnych dla prowadzenia wielkiej wojny jaką przyszło toczyć Francji. 4 lutego 1794 roku Konwent zniósł niewolnictwo we wszystkich francuskich koloniach. Wprowadzono całkowitą abolicję. Haitański dowódca powstańczy, walczący z francuską władzą na wyspie od 1791 roku Toussaint L'Ouverture został mianowany generałem i poprowadził swe wojska na hiszpańską część wyspy.
15 maja w Paryżu Sardynia podpisała traktat pokojowy z Francją. Na jego mocy Sardynia oddawała część swoich ziem Francji, zapewniała aprowizację i pozwalała na przemarsz jej wojsk. 10 maja Bonaparte pokonał armię austriacką pod Lodi i 4 czerwca rozpoczął oblężenie Mantui. Dzień później rozejm z Francją zawarło Królestwo Neapolu, a 23 czerwca Państwo Kościelne.
Byli nimi hebertyści. Główni antyklerykalni agitatorzy, Pierre Gaspard Chaumette i Jacques René Hébert, będąc w zarządzie Komuny Paryża cieszyli się dużym poparciem mas sankiulotów. Propagowali oni ateistyczny pogląd i nawoływali do zniszczenia Kościoła. W tych postulatach wspierali ich wściekli, którym przewodził ksiądz Jacques Roux. Społeczeństwo nie pozostało głuche na ich wołanie. W październiku 1793 roku rozpoczęto w całej Francji akcje niszczenia kościołów. Niszczono w nich wszelkie oznaki kultu – obrazy, pomniki, rzeźby, relikwie. Ginęli także księża, często zmuszani przez hebertystów do wyrzeczenia się wiary. Większość kościołów następnie zamknięto, cześć zamieniono na Świątynie Rozumu. Tak stało się na przykład z paryskimi Notre-Dame i Temple. Odbywały się tam huczne uroczystości na cześć Rozumu, podczas których na ogołoconych ołtarzach występowały półnagie kobiety – miały być alegorią rewolucyjnych cnót.
Generał Bonaparte samodzielnie zagospodarowywał podbite tereny i prowadził własną politykę. 16 maja 1796 roku utworzył Republikę Lombardzką, a 16 października Republikę Cispadańską. 19 lutego 1797 roku zawarł z Państwem Kościelnym pokój w Tolentino. Wcześniej zawarł podobne traktaty z Parmą, Modeną i Lukką. W marcu zajął bez wypowiedzenia wojny Republikę Wenecką, której ziemie zaoferował potem Austrii. Napoleon Bonaparte, będąc uwielbianym za zwycięstwa, stał się potężnym człowiekiem. 18 sierpnia 1796 roku Hiszpania zawarła w San Ildefonso sojusz z Republiką. W poszukiwaniu kolejnego alianta Dyrektoriat wysłał 15 grudnia 1796 roku wojska pod dowództwem generała Hoche'a do Irlandii. Tam miały wesprzeć planowane irlandzkie powstanie i oczyścić wyspę z wojsk brytyjskich. Ekspedycja zakończyła się fiaskiem z powodu sztormów i działań brytyjskiej floty, co uniemożliwiało wylądowanie w Zatoce Bantry. 24 grudnia generał Lazare Hoche wrócił do Francji. 12 marca 1797 roku Bonaparte ponownie zebrał swą armię i ruszył na jej czele na Wiedeń. Jego wojska zajęły Tyrol i wkroczyły do Styrii. 18 kwietnia Austriacy zawarli z Francuzami rozejm w Leoben.
Koalicja przystępowała do kontrataku. Na początku października 1795 roku Austriacy wysłali do Niemiec nową armię pod dowództwem feldmarszałka Charlesa Josepha de Croix von Clerfayta. 29 października pokonała w bitwie pod Moguncją wojska Republiki i przystąpiła do oblegania twierdzy. W kwietniu 1796 roku wojska francuskie zajęły Badenię, a miesiąc później Wirtembergię. W odpowiedzi do Niemiec ruszyła armia austriacka pod dowództwem arcyksięcia Karola Habsburga. 22 czerwca pod Quiberon generał Hoche pokonał ostatnie szuańskie wojska, tłumiąc drugie powstanie wandejskie. Wciąż jednak działali leśni partyzanci. 4 lipca generał Jean Victor Marie Moreau zajął badeńską twierdzę Rastatt, a 9 lipca pokonał arcyksięcia Karla pod Ettlingen. 16 lipca generał Kléber zdobył Frankfurt nad Menem, odcinając tym samym armii austriackiej pod Moguncją drogę odwrotu. Feldmarszałek Clerfayt wkrótce skapitulował. 11 sierpnia generał Moreau pokonał Austriaków pod Neresheim, a generał Jourdan zdobył Norymbergę i zmusił Bawarię do zawieszenia broni. Czołówki wojsk francuskich zaczęły wkraczać na terytorium Czech. 30 sierpnia 1796 roku arcyksiążę Karl przystąpił do ofensywy i pokonał w bitwie pod Ambergiem generała Jourdana, a 19 września w bitwie pod Altenkirchen armię generała Moreau. Francuzi wycofali się na linię Renu.
Rozpoczął się tzw. biały terror. Klub jakobinów zamknięto, a ich działaczy prześladowano. Wielu z nich trafiło na gilotynę i do więzień, wielu popełniło samobójstwa w wyniku represji. Zmieniono urzędników na lojalnych wobec nowego rządu. Usunięto prochy Marata z Panteonu. Burżuazja szybko się wzbogaciła, a pochodzący z niej termidorianie wspierali tę grupę kosztem innych. Ponownie ukształtowała się duża różnica majątkowa dzieląca społeczeństwo. W miastach powstawały bogato urządzone publiczne salony. Prowadzone przez burżuazję, stawały się miejscami politycznych dyskusji. Po ulicach miast zaczęli przechadzać się muskadyni, młodzieńcy odziani według nowej mody. Gałkami swych lasek tłukli potencjalnych jakobinów. Na frontach wojska Republiki odnosiły sukcesy.
Wrzesień przyniósł Paryżowi klęskę głodu, spowodowaną przez obfite opady, które zniszczyły większość plonów. Na początku października do króla trafiły pierwsze artykuły konstytucji, wraz z Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela. Ludwik XVI odmówił ich podpisania, co rozgniewało głodujących paryżan. 5 października uzbrojony tłum, na którego czele szły paryskie kobiety, w liczbie około pięciu tysięcy (często byli to przebrani uzbrojeni rewolucjoniści z Gwardii Narodowej), udał się do Wersalu.
Rebelianci wtargnęli do pałacu nocą. Lud zażądał przeprowadzki dworu do Paryża, co król natychmiast spełnił. Również Konstytuanta przeniosła się do paryskiego Tuileries. Po tych wystąpieniach nastąpiło względne uspokojenie. 2 grudnia na wniosek biskupa Talleyranda Konstytuanta uchwaliła konfiskatę majątków kościelnych. Talleyrand wyznawał bowiem pogląd, że kler powinien oddać swe dobra, zanim zostaną mu przemocą zabrane. Dobra te przejęło państwo, a sprzedając je następnie w przetargach, uzyskało zbawienne fundusze, którymi załatano budżetową dziurę. Duchowni otrzymywali odtąd pensje od państwa. 14 grudnia wydano dekret ustanawiający we Francji nowy podział administracyjny. Kraj podzielono na departamenty (83), okręgi, kantony i gminy. Miasta podzielono na sekcje.
Na początku sierpnia paryski plebs miejski wyległ na ulice i domagał się detronizacji króla, którego obwiniano za klęski. W obawie o własne bezpieczeństwo podał się do dymisji mer Paryża, Jean Sylvain Bailly. Nowy mer, żyrondysta Jérôme Pétion, 3 sierpnia wystąpił do Legislatywy z wnioskiem o zawieszenie Ludwika XVI w czynnościach. Deputowani – w większości monarchiści – ociągali się z decyzją, wobec tego sankiuloci w nocy z 9 na 10 sierpnia 1792 roku zajęli ratusz i przejęli kontrolę nad Komuną Paryża. Rano tłum przypuścił szturm na Tuileries, a Gwardia Narodowa nie zdołała ich powstrzymać. Rodzina królewska zbiegła do sali, w której obradowała Legislatywa. Jednak dotarli tam powstańcy, po czym zmusili deputowanych do tymczasowego odebrania królowi uprawnień. Król z rodziną został osadzony w twierdzy Temple. Legislatywa powołała w związku z tym nowy rząd, Tymczasową Radę Wykonawczą, z kordelierem Georgesem Dantonem na czele. Jednak rzeczywistą władzę sprawowała Komuna, która kilka dni później wymusiła na deputowanych powołanie nowej izby ustawodawczej. Miał nią zostać Konwent Narodowy. We wrześniu odbyły się wybory do tego nowego ciała, a brali w nich udział teraz również żebracy.
Nowa izba, Zgromadzenie Prawodawcze, rozpoczęła obrady już 1 października 1791 roku. Zasiadało w niej 745 deputowanych. Prawicowi feuillanci mieli 264 przedstawicieli. Nie zrzeszone centrum, zwane przez przeciwników Bagnem (le marais), liczyło aż 345 deputowanych. Natomiast lewica, reprezentowana przez żyrondystów, jakobinów i kordelierów, liczyła 136 deputowanych. Lewica była blokiem najaktywniejszym i przychylnie patrzyła na perspektywę dalszych rewolucyjnych zmian.
Władza Dyrektoriatu była słaba. Popularne były plotki o domniemanej niemoralności Barrasa i innych polityków. Pozycję Dyrektoriatu osłabiły niepowodzenia na frontach. Wykształciła się grupa spiskowców planujących obalenie dotychczasowej władzy. Przewodniczył jej dawny rewolucyjny agitator, a teraz jeden z dyrektorów – Emmanuel Joseph Sieyès. W skład tej grupy wszedł m.in. inny dyrektor Pierre Roger Ducos, Joseph Fouché i Charles Maurice de Talleyrand-Périgord. Gdy do Francji powrócił generał Napoleon Bonaparte, witano go z entuzjazmem. Mimo triumfu spod Zurychu wciąż obawiano się inwazji. Pod granicami Republiki stały dwie armie austriackie: generała Michaela von Melasa w Piemoncie i generała Pála Kraya nad Renem. Bonaparte wrócił, ponieważ otrzymywał od brata Lucjana – był przewodniczącym Rady Pięciuset – informację o sytuacji we Francji. Wobec upadku autorytetu Dyrektoriatu myślał on o zagarnięciu władzy. Gdy wrócił do Paryża 16 października 1799 roku, taki ruch zaproponował mu Sieyès. Od pewnego już czasu szukał on sprawnego dowódcy, który cieszyłby się popularnością i oddaniem żołnierzy.
21 września 1792 roku rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Konwentu Narodowego. Zasiedli w nim centroprawicowi żyrondyści, reprezentujące centrolewicę niezdecydowane Bagno i lewicowa Góra, reprezentowana przez jakobinów i kordelierów. Wobec tego, iż członkostwa w wyborach do Konwentu nie ograniczało już żadne prawo, zasiadali w nim niemal wszyscy czołowi działacze rewolucyjni. Była to izba bardziej radykalna od poprzednich. Tuż przed rozpoczęciem jej obrad rozwiązane zostało Zgromadzenie Prawodawcze. W swojej pierwszej uchwale, podjętej jeszcze tego samego dnia, Konwent zniósł monarchię we Francji. Następnego dnia proklamował powstanie Republiki Francuskiej.
Gdy wojskom francuskim nie wiodło się na froncie, pretekstem dla terroru było oczyszczanie kraju ze zdrajców. Jednak armie Republiki zaczęły odnosić spektakularne sukcesy i nie było – zdaniem wielu – powodów dla kontynuowania polityki terroru. 30 kwietnia 1794 roku pod Boulou generał Jacques François Dugommier rozbił wojska hiszpańskie, a następnie ruszył z ofensywą na Katalonię. 18 maja generał Jean-Charles Pichegru pokonał pod Tourcoing połączoną armię austriacko-brytyjską. Armia księcia Yorku Fryderyka odpłynęła do Anglii. W Niderlandach pozostała tylko osłabiona armia austriacka pod komendą księcia Friedricha Josiasa Sachsen-Coburga, która przegrała bitwę pod Fleurus, 26 czerwca 1794 roku. Zwycięstwo odniesione tam przez generała Jeana Baptiste Jourdana oddało w ręce Francuzów Niderlandy i przeszło do legendy republikańskiej armii. Austriackie niedobitki wymknęły się na południe. Tymczasem Prusacy, pod wodzą feldmarszałka Wicharda Joachima von Möllendorffa ruszyli do francuskiej Alzacji. Tam też zostali pokonani w bitwie o Wogezy, 13 lipca 1794 roku.
Reagując na ten przejaw nieposłuszeństwa król podczas nieobecności przedstawicieli kazał zamknąć salę obrad. 20 czerwca deputowani Zgromadzenia Narodowego zebrali się na sali do gry w piłkę i uroczyście złożyli tam przysięgę, iż nie rozejdą się dopóki nie uchwalą konstytucji dla Francji. Wielu duchownych i szlachciców dołączyło do Zgromadzenia. Ludwik XVI postanowił zastraszyć zbuntowanych i na plac przed pałacem sprowadził wojsko. Równocześnie zażądał, by obradowano oddzielnie. Tylko nieliczni przystali na żądanie króla. Zgromadzenie uchwaliło też nietykalność jego członków.
Wprowadzenie prawa o dwóch trzecich było uzasadnione, ponieważ rojaliści zdobywali nowych zwolenników. 3 października 1795 roku w Paryżu wybuchło rojalistyczne powstanie. Rebelianci zbroili się i następnego dnia wobec nieudolności generała Jacques'a François Menou, zajęli znaczną część miasta. Wtedy dowództwo Armii Wewnętrznej powierzono generałowi Bonaparte. W nocy sprowadził on do stolicy artylerię. 5 października (13 vendémiaire'a roku IV) jego żołnierze pokonali szturmujących Tuileries rojalistów. Powstanie zostało stłumione, a Konwent Narodowy mógł zakończyć swe prace, co nastąpiło 26 października 1795 roku. Rozwiązał się wtedy również Komitet Ocalenia Publicznego. Równocześnie obrady rozpoczęło Ciało Prawodawcze, a wkrótce rządy przejął Dyrektoriat.
Tymczasem deputowani zakończyli pracę nad konstytucją i 3 września Konstytuanta przedstawiła ją królowi, automatycznie rozwiązując się. Ludwik XVI złożył na niej swój podpis 14 września 1791 roku, wprowadzając jej przepisy w życie.
Wpływowy działacz Komuny Paryża, Jacques-René Hébert, atakował żyrondystów, którzy w odpowiedzi 15 maja powołali w Konwencie Komisję Dwunastu, mającą zbadać działalność Komuny i Héberta. Grupą najbardziej zawzięcie występującą przeciw rządom Żyrondy byli tzw. wściekli (enragés). Tworzył ją paryski plebs, a przewodził im ubogi ksiądz, Jakub Roux. Domagali się oni wprowadzenia równości majątkowej. Konwent na głosy ludności odpowiedział wprowadzeniem 4 maja rządowych cen maksymalnych. Poprawiło to sytuację ekonomiczną i zlikwidowało drożyznę. Jednak ten dekret był sprzeczny z interesami bogatego mieszczaństwa, które uprzednio łatwo się bogaciło.
Gdy ministrami spraw wewnętrznych, spraw zagranicznych i wojny zostali żyrondyści, odpowiednio Jean Marie Roland, Charles François Dumouriez oraz Joseph Servan, król uległ ich wpływom i 14 grudnia wystosował do elektora trewirskiego ultimatum. Domagano się w nim wydalenia rojalistycznych emigrantów francuskich (na podstawie dekretu przeciw emigrantom z 31 października) przebywających w Koblencji. Elektor Trewiru ustąpił. Władcy potęg europejskich przyglądali się rewolucji i obawiali się podobnych ruchów u siebie. Jeszcze w dniach 25–27 sierpnia 1791 roku w saskim Pillnitz cesarz rzymski Leopold II spotkał się z królem pruskim Fryderykiem Wilhelmem II. Wynikiem konferencji była deklaracja, iż obaj władcy obserwują wydarzenia we Francji.
We wrześniu 1794 roku generał Jourdan na czele wojsk francuskich pokonał Prusaków pod Kaiserslautern i miesiąc później przekroczył Ren. 2 października rozbił armię austriacką w bitwie pod Aldenhoven. Te francuskie sukcesy i burzliwe wydarzenia w Rzeczypospolitej, skłoniły Prusy do zawarcia pokoju. Podpisano go 5 kwietnia 1795 roku w Bazylei. Prusy uznały w nim granicę Francji na Renie i wystąpiły z antyfrancuskiej koalicji.
Wiadomość o próbie ucieczki króla za granicę oburzyła społeczeństwo francuskie. Kordelierzy zażądali proklamowania republiki. Tłum poparł postulat kordelierów i 17 lipca zebrał się na Polu Marsowym, domagając się detronizacji króla. Chcąc opanować sytuację, mer Paryża – feuillant Jean Sylvain Bailly – przysłał tam Gwardię Narodową i wojsko. La Fayette – również feuillant – rozkazał otworzyć ogień. Masakra na Polu Marsowym była szokiem dla mieszkańców stolicy.
Około godziny czwartej 28 lipca (10 thermidora) żołnierze wtargnęli do ratusza. Maximilien Robespierre próbował popełnić samobójstwo, ale odstrzelił sobie część szczęki (według innej wersji został postrzelony przez żandarma). Brat Augustin wyskoczył przez okno, jednak złamał nogę. Couthon wbił sobie sztylet w brzuch, ale doczekał gilotyny. Śmierć zadał sobie tylko Lebas, który zażył truciznę. Saint-Just nie próbował popełnić samobójstwa. Wieczorem zgilotynowany został, przy aplauzie tłumów, Nieprzekupny Robespierre. Razem z nim ścięty został jego nieodstępny przyjaciel, Archanioł Śmierci Saint-Just, a także brat Augustin, Couthon, Henriot, Antoine Simon, martwy Lebas i kilkunastu innych działaczy jakobińskich. Władza spoczęła w rękach stronnictwa nazywanego wkrótce termidorianami.
Wobec niepowodzeń wojennych, 23 sierpnia 1793 roku Konwent zarządził pospolite ruszenie (Levée en masse). Do walki zgłosiło się aż ponad 500 tysięcy ochotników. Większość wśród nich stanowili chłopi, choć był też spory procent mieszczan-sankiulotów. Odzienie i uzbrojenie leżało w gestii samych ochotników, toteż wyglądali oni bardzo różnorodnie. Najczęściej byli uzbrojeni we włócznię, szablę bądź widły. Wielu z nich nosiło tradycyjne czapki frygijskie, szerokie spodnie, kamizelki i drewniane trepy. Była to masa bez jakiegokolwiek przeszkolenia i bojowego doświadczenia. Sankiuloci (tak myląco nazywano ich wszystkich) rekompensowali to niezwykłą odwagą i rewolucyjnym entuzjazmem. Nie weszli oni jeszcze w skład armii, która w kwietniu 1793 roku liczyła 200 tysięcy ludzi, a już w grudniu tego samego roku 630 tysięcy, co głównie było efektem zaciągu 300 tysięcy. Pod koniec roku działało 211 półbrygad liniowych i 32 półbrygady lekkie. Amalgamat został całkowicie wprowadzony w życie dopiero w roku 1796. Do tego momentu występowały w piechocie zarówno półbrygady, jak i pułki. Zwycięstwa Francji zaczęły się we wrześniu 1793 roku. Wchodząc w życie amalgamat sprawiał, iż dawni gwardziści uczyli się dyscypliny i organizacji od dawnych białych, a ci uczyli się od dawnych niebieskich egalitaryzmu i poświęcenia dla rewolucyjnej sprawy.
W Niemczech, nie wiedząc jeszcze o rozejmie, generałowie Moreau, Hoche i Championnet w szeregu bitew pokonali armię arcyksięcia Karla. Bonaparte proklamował Republikę Cisalpińską i Republikę Liguryjską, a 17 października w Campoformido, podpisał traktat pokojowy z Austrią. Na jego mocy Francja otrzymywała Belgię i posiadłości austriackie na lewym brzegu Renu. Cesarz uznawał Republikę Cisalpińską i zrzekał się Lombardii, w zamian otrzymał posiadłości weneckie. Już tylko Wielka Brytania pozostawała w stanie wojny z Francją.
Poborcy podatkowi często zatrzymywali zebrane sumy dla siebie. Obciążani wysokimi podatkami przemysłowcy byli zmuszeni do podnoszenia cen towarów. Dodatkowo Francję nawiedziły klęski nieurodzaju. W związku z tym, szczególnie w miastach, panował głód. Budżet wciąż był bardzo obciążony ogromnymi wydatkami poniesionymi w czasie wojny o amerykańską niepodległość.
Z mównicy w Konwencie Jean Paul Marat zaczął atakować żyrondystów. Gdy 13 kwietnia na łamach swego pisma wezwał sankiulotów do szturmu na Tuileries, żyrondyści oskarżyli go o sianie niepokojów. Trybunał Rewolucyjny przez 11 dni rozstrzygał o jego winie. Kiedy został oczyszczony z zarzutów, paryżanie na swoich barkach triumfalnie wnieśli Marata na salę posiedzeń Konwentu. Na jego cześć mowy pochwalne wygłosili Danton i Louis de Saint-Just. Pozycja żyrondystów wciąż słabła. Słabła też pozycja Republiki, której wojska doznawały ciągłych porażek. 10 kwietnia wojska pruskie – wzmocnione korpusami austriackim, heskim i saskim – pod dowództwem księcia Karola Wilhelma Brunszwickiego przekroczyły Ren i rozpoczęły oblężenie Moguncji. Połączona armia austriacko-brytyjsko-hanowerska pokonała wojska francuskie 23 maja pod Famars i kontynuowała swą ofensywę. 25 maja szuanie odnieśli zwycięstwo pod Fontenay le Comte i rozpoczęli ofensywę na Paryż. Wobec blokady morskiej sytuacja ekonomiczna Francji była ciężka. Drożyzna powodowała głód i zubożenie wśród niższych warstw społecznych. Domagano się ustanowienia stałych cen towarów.
Nowy ustrój utwierdziły zwycięstwa na froncie. Po bitwie pod Valmy generał Dumouriez (zlikwidowano stopień marszałkowski) ruszył z ofensywą na austriackie Niderlandy. Kampania była pasmem zwycięstw armii francuskiej. Zakończyło ją zwycięstwo nad Austriakami księcia Alberta Sachsen-Teschena, odniesione 6 listopada w bitwie pod Jemappes. Rezultat bitwy był taki, iż cała Belgia i Nadrenia znalazły się pod panowaniem francuskim. Tam często witano Francuzów z entuzjazmem. Pozostawała trudna kwestia uwięzionego, zdetronizowanego króla.
27 czerwca król ustąpił, zgodziwszy się na wspólne obrady i uznał Zgromadzenie Narodowe. Książę Filip Orleański udostępnił park przed swoim Palais-Royal. W tym okresie wzmożonej agitacji politycznej popularność zdobył mówca Camille Desmoulins. 9 lipca 1789 roku Zgromadzenie Narodowe ogłosiło się Zgromadzeniem Narodowym Konstytucyjnym, zwanym potocznie Konstytuantą. Wobec tego, minister Jacques Necker został przez króla oskarżony o nieudolność i odwołany ze stanowiska.
Wkrótce po wprowadzeniu ustroju republikańskiego zamknięto, Kolegium Królewskie (Collége Royal Henri Le Grand). Pod koniec roku 1798 generał Bonaparte założył w Kairze Instytut Egipski. Jego zadaniem było zbadanie i poznanie zdobytego Egiptu. W Instytucie działały takie wybitne osobistości jak fizyk Gaspard Monge, biolog Étienne Geoffroy Saint-Hilaire, archeolog Dominique Vivant Denon, matematyk-historyk Jean Baptiste Fourier (mianowany przez Bonapartego gubernatorem Dolnego Egiptu) i chemik Claude Louis Berthollet. Instytut Egipski działał aż do zdobycia Kairu przez Brytyjczyków, co miało miejsce w lutym 1801 roku. Jednak jego dokonania okazały się ponadczasowe. Dzieckiem rewolucji jest również muzeum w Luwrze. Władze rewolucyjne wspierały finansowo przedsięwzięcia wynalazcy Claude'a Chappe. W roku 1791 skonstruował on pierwszy telegraf sygnałowy optyczny. W roku 1794 powstała pierwsza linia przekazowa łącząca Paryż z Lille. Nowy wynalazek z powodzeniem wykorzystywano dla celów wojskowych.
W armii było wielu oficerów – a tym bardziej żołnierzy – popierających rewolucyjną sprawę i z nią się utożsamiających. Wkrótce powstała przeciwwaga dla królewskiej armii – Gwardia Narodowa. Masowo dezerterowano z wojska i wstępowano do Gwardii, będącej bastionem rewolucji. Tam oficerem mógł zostać każdy i każdemu ten stopień mógł być odebrany.
26 lutego 1793 roku wprowadzono jednolite umundurowanie dla całej piechoty. Nowy mundur składał się z ciemnoniebieskiego surduta ze szkarłatnym kołnierzem i szerokich białych spodni – obcisłe utożsamiano ze szlachtą. Piechota lekka nosiła spodnie również niebieskie. Jako przepisowe nakrycie głowy wprowadzono skórzany hełm z futrzanym okryciem i metalowymi okuciami. Miało on rzekomo nawiązywać do antycznej tradycji. Hełm nie był jednak popularny, a żołnierze bardzo często wyrzucali go do rzek i sami zaopatrywali się w tradycyjne dwurożne kapelusze filcowe. Mimo to, hełm został wycofany dopiero przez Napoleona w 1801 roku. Buty rekwirowano cywilom i przekazywano do jednostek wojskowych. Takie umundurowanie piechurów obowiązywało (z małymi modyfikacjami) przez cały okres Republiki, zmienione dopiero w 1806 roku. Według dekretu z 26 lutego zmieniło się także umundurowanie kawalerzystów. Pułki ciężkiej kawalerii i dragonów zachowały swe barwy. Szaserzy otrzymali mundury zielone, a huzarzy granatowe. Obydwie formacje otrzymały także czaka, jako nakrycia głowy. Bitwa pod Neerwinden i postępujące po niej kolejne klęski armii francuskiej stworzyły poważne zagrożenie dla Francji. Zdrada generała Dumourieza i kapitulacja garnizonu Moguncji sprawiły, iż zaczęto dogłębnie oczyszczać armię z arystokratów, którym nie ufano. Na gilotynie zginęli wtedy m.in. generałowie Custine, Biron i Houchard. Starych szlacheckich dowódców zastąpiono młodymi, zdolnymi entuzjastami rewolucji. To z ich szeregów wywodzili się późniejsi wybitni napoleońscy oficerowie.
System obrad i głosowań zakładał, że stan trzeci będzie obradował na innej sali. Przedstawiciele duchowieństwa i szlachty mieli obradować wspólnie, głosować jednak oddzielnie . Chłopstwo i mieszczaństwo miało 600 deputowanych. Szlachta i duchowieństwo po 300 przedstawicieli. Każda uchwała wymagała zatwierdzenia przez wszystkie stany. Stąd liczba przedstawicieli stanu trzeciego nie miała dużego znaczenia. Dwa uprzywilejowane stany odrzucały każdą propozycję przedkładaną przez przedstawicieli chłopstwa i mieszczaństwa.
Bezwzględnie tłumiono wszelkie kontrrewolucyjne rebelie. W zdobytym, zbuntowanym Tulonie komisarze Augustin Robespierre i Antoine Salicetti wydali prawie 5 tysięcy wyroków śmierci. Represje nie ominęły żadnego powstańca. Marsylia została ukarana za swoją rebelię przemianowaniem na Miasto Bezimienne. Bordeaux, gdzie komisarzem został późniejszy termidorianin Jean Lambert Tallien, również początkowo spływało krwią. Wkrótce jednak Tallien zakochał się w pewnej mieszczance i pod jej wpływem złagodził swe postępowanie. Straszny był los zbuntowanego Lyonu. Wkrótce po jego zdobyciu Konwent podjął uchwałę o całkowitym zburzeniu miasta i wysiedleniu mieszkańców. Zaprojektowano nawet pomnik, który miał jedynie przypominać, iż kiedyś Lyon istniał. Republikańscy komisarze – Georges Couthon i Jean Marie Collot d'Herbois – rozpoczęli stopniowe niszczenie zabudowań. Miały miejsce liczne rozstrzelania, jednak dla władz w Paryżu było ich zbyt mało. Nowym komisarzem został bezwzględny Joseph Fouché. Był już doświadczony w pacyfikacji, biorąc udział w tłumieniu powstania w Wandei. Pod jego rządami skazywano na śmierć czasem po sto osób dziennie. Fouché nakazywał nawet kartaczować bezbronnych, zebranych na placach więźniów. W czasie jakobińskich represji, zginęło prawie 10 tysięcy mieszkańców Lyonu, a ćwierć miasta została wyburzona. Działania te przerwał termidoriański przewrót.
Kościół rzymskokatolicki we Francji w przededniu rewolucji był już tylko cieniem dawnej świetności. Pod wpływem idei Oświecenia coraz mniej ludzi uczęszczało do kościołów i utożsamiało się z jego instytucją. Zaczęło brakować także kadry – mało kto chciał zostać księdzem w tak chudych dla duchowieństwa latach. Pustoszały klasztory, które później posłużą klubom politycznym za siedziby. Rosła natomiast liczba członków lóż wolnomularskich, które to prowadziły od dawna antyklerykalną działalność. Gdy Francję nawiedzała nędza, z nienawiścią patrzono na kościelny przepych i próżność katolickich dostojników.
Wobec zagrożenia zewnętrznego i krytycznej sytuacji na frontach, 23 sierpnia Konwent zarządził pospolite ruszenie. Na fronty ruszyło ponad 500 tysięcy ochotników, uzbrojonych najczęściej tylko w broń białą. Wtedy też na sztandarach zaczęła pojawiać się rewolucyjna dewiza – Wolność, równość, braterstwo (Liberté, égalité, fraternité). 12 lipca w Tulonie i Marsylii wybuchło rojalistyczne powstanie, wkrótce wsparte przez siły hiszpańskie i brytyjskie. O ile armia szuańska zakończyła swą ofensywę (wobec powrotu powstańców na żniwa), to wciąż z Niderlandów w głąb Francji napierała koalicyjna armia. 23 lipca po długim oblężeniu skapitulowała Moguncja. Wojska pruskie księcia Brunszwickiego ruszyły na południe, maszerując wzdłuż Renu.
24 czerwca jakobini przeforsowali w Konwencie uchwalenie nowej konstytucji, potem nazwanej Konstytucją Roku Pierwszego. Zgodnie z jej przepisami nową izbą miało zostać Zgromadzenie Ustawodawcze, wybierane w powszechnych wyborach przez obywateli którzy ukończyli 21 rok życia. Funkcję rządu miała pełnić Rada Wykonawcza złożona z 24 członków. Nowa konstytucja zakładała jeszcze dalej posuniętą demokratyzację państwa. Oprócz starych przepisów z poprzedniej konstytucji, znalazły się w niej powszechne prawo do nauki oraz prawo do pomocy socjalnej. W referendum przyjęto nową konstytucję, jednak nigdy nie weszła ona w życie wobec trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się Francja. 13 lipca młoda żyrondystka Charlotte Corday zamordowała popularnego Marata. Jego prochy umieszczono w paryskim Panteonie. Zabójstwo to dało Górze pretekst do krwawego rozprawienia się z uwięzionymi przywódcami Żyrondy. Nowym przewodniczącym Komitetu Ocalenia Publicznego został Maximilien Robespierre, a przewodniczącym Trybunału Rewolucyjnego Antoine Quentin Fouquier de Tinville.
27 lipca (9 thermidora) deputowani nie pozwolili dokończyć Saint-Justowi mowy. Gdy próbował przemawiać Robespierre, wrzawa nie milkła. Krzyczano z trybun: Krew Dantona cię dławi! czy Precz z tyranem!, Aresztować Robespierre'a!. W głosowaniu szybko zdecydowano o aresztowaniu pięciu głównych przywódców jakobińskich. Żandarmi zaprowadzili do aresztu Maximiliena Robespierre'a i jego brata Augustina, Antoine'a Louisa Saint-Justa, Georges'a Couthona i Josepha Lebasa. Wtedy jakobiński dowódca Gwardii Narodowej, François Hanriot, poprowadził swoje oddziały na Tuileries. Nie dotarł tam, gdyż po drodze został aresztowany przez własnych ludzi. Dowiedziawszy się o tym, mer Paryża Jean Baptiste Fleuriot, na czele kilkunastu gwardzistów uwolnił jakobińskich przywódców i odeskortował ich do ratusza. Konwent całą noc obradował i nad ranem zdecydował się na działanie. Ponieważ Gwardia Narodowa ostatecznie odmówiła Konwentowi posłuszeństwa, wezwano na pomoc wojsko.
W marcu roku 1792 król Ludwik – pod naciskiem żyrondystów – wystosował do Wiednia ultimatum, w którym żądano wyjaśnień w związku ze zbrojeniami austriackimi na granicach. Nowy, młody cesarz Franciszek II Habsburg nie udzielił odpowiedzi, a 15 kwietnia wysłał do Paryża swoje ultimatum. Domagał się w nim zwrócenia papieżowi Awinionu (zajętego w maju 1791 roku), przywrócenia przywilejów duchowieństwu i szlachcie. Legislatywa i król ultimatum odrzucili i 20 kwietnia 1792 roku wypowiedzieli wojnę Austrii. Król liczył, iż armie austriackie szybko pokonają wojska francuskie i przywrócą jego władzę.
Zakończyło się wtedy krwawe prześladowanie księży, a Robespierre zwrócił duchowieństwu większość kościołów. Wkrótce wprowadził Kult Istoty Najwyższej, który nie przewidywał istnienia świątyń. 7 maja 1794 roku mówił w Konwencie:
26 czerwca 1792 roku numery (106-111) przyznano pułkom kolonialnym. We wrześniu i październiku zlikwidowano pułki szwajcarskie (63,64,65,66,69,76,86,95,97,100), chcąc pozbyć się wiernych na ogół królowi oddziałów i znacjonalizować armię. Zlikwidowano również Dom Królewski i belgijski pułk 101. Wobec stosunkowo małej liczebności armii francuskiej, z Gwardii Narodowej formowano bataliony, które następnie walczyły u boku wojska na froncie. Powoli zaczęły zanikać psychologiczne różnice między niebieskimi (Gwardia) a białymi (armia). W kwietniu 1792 roku armia francuska liczyła już tylko 140 tysięcy żołnierzy, co było spowodowane odpływem rekruta w szeregi Gwardii, a także dezercją i emigracją. Do pomocy mieli 169 batalionów gwardzistów, które łącznie liczyły około 85 tysięcy ludzi. Przystąpili oni do walki z 170 tysiącami zdyscyplinowanych i świetnie wyszkolonych żołnierzy pruskich i austriackich. Naprzeciwko Francuzom stała także 40-tysięczna zawodowa armia sardyńska. To przesądziło o klęsce przyszłych koalicjantów w roku 1792. Bitwa pod Valmy pokazał, że armia rewolucyjna potrafiła stawić czoła armii zawodowej starego typu.
Pod koniec XVIII wieku pęd ludzkości do wiedzy był silny jak nigdy dotąd. Było to niewątpliwie zasługą idei Oświecenia, które głosiło racjonalizm. Francja i Wielka Brytania przodowały w dziedzinie nauki. Na początku 1795 roku, uchwałą Konwentu, założone zostało narodowe towarzystwo naukowe pod nazwą Instytutu Francuskiego. Grupował on stare uczelnie: Akademię Francuską, Akademię Tekstów i Literatury, Akademię Nauk, Akademię Malarstwa i Rzeźby, Akademię Muzyczną i Akademię Architektury, a także nowo powstałą, Akademię Nauk Moralnych i Politycznych. Wcześniej, bo w roku 1794, dekretem Konwentu utworzone zostały samodzielne uczelnie – Politechnika (École Polytechnique) i École normale supérieure. Działało także Kolegium Francuskie (Collége de France) i Narodowa Szkoła Inżynierii Lądowej (École nationale des ponts et chaussees).
Dnia 30 maja 1793 roku Konwent Narodowy ustanowił w całym kraju powszechne, obowiązkowe i bezpłatne nauczanie początkowe. Obejmowało ono wszystkie dzieci od 6 roku życia, a nauka trwała 8 lat. Nad szkolnictwem początkowym zarząd sprawował, specjalnie powołany, Komitet Edukacji (Comité de l'instruction). 1 sierpnia tego samego roku Konwent wydał dekret wprowadzający nowy, metryczny system miar i wag, który do dziś obowiązuje w wielu państwach. W ten sposób chciano uprościć i zunifikować kwestię pomiarów. Tym niemniej ruch ten nosił w sobie także znamiona wszechobecnej chęci odcięcia się od przeszłości.
Taka armia, jaką posiadała Francja, wymagała opracowania nowej taktyki. Niemożliwe było realizowanie dotychczasowych założeń szkoły fryderycjańskiej, gdy miało się w szeregach nie przeszkolonych żołnierzy. Nawet włączeni do armii gwardziści nie byliby w stanie sukcesywnie stosować szyku linearnego i dokonywać w nim wymyślnych manewrów. Przeszkolenie natomiast tak wielkiej liczby ludzi było niewykonalne, tym bardziej w ogarniętej rewolucją Francji. Nową taktykę opracował i pierwszy raz zastosował w bitwie pod Wattignies generał Lazare Carnot. Zakładała ona nacieranie na wroga w szyku kolumny, dzięki czemu natarcia mogły być prowadzone w biegu. Regularni piechurzy, najczęściej tuż przed szeregami wroga tworzyli linię, bądź tyralierę. Uzbrojeni wyłącznie w broń białą sankiuloci nie musieli w ogóle stosować szyku tyraliery. Tę nowatorską taktykę generała Carnota do perfekcji doprowadził potem Napoleon Bonaparte. Po zwycięstwie pod Wattignies Carnot wszedł w skład Komitetu Ocalenia Publicznego. Pełnił w nim funkcję głównego organizatora armii i wkrótce był nazywany organizatorem zwycięstwa. Pełnił swą rolę później także jako jeden z dyrektorów, aż do udaremnionego zamachu 18 Fructidora. Carnot w 1794 roku wprowadził kolejną innowację. Utworzył związki operacyjne pod nazwą brygady i dywizji. Brygady grupowały dwie półbrygady, a dywizje dwie brygady. Taki podział znacznie usprawnił dowodzenie i manewry na polu bitwy.
2 marca 1796 roku nowym dowódcą Armii Italii został generał Napoleon Bonaparte. Na froncie włoskim do tej pory panował zastój, a obydwie strony swą główną uwagę poświęcały walkom w Niemczech. 10 kwietnia generał Bonaparte rozpoczął kampanię atakiem na terytorium Królestwa Sardynii. Pokonał wojska sardyńskie w dwóch bitwach: pod Millesimo 13 kwietnia i pod Mondovì 27 kwietnia.
Widząc słabość armii francuskiej, 6 lipca Prusy wypowiedziały wojnę Francji, przyłączając się do Austriaków i Sardyńczyków, którzy to w maju również wypowiedzieli wojnę Francuzom. Uważana od czasów Fryderyka II za najlepszą w Europie armia pruska, pod dowództwem księcia Karola Wilhelma Brunszwickiego, wkroczyła na tereny francuskiej Szampanii. Armia francuska w starciach z nią zaczęła ponosić klęski. Wobec tego Legislatywa 11 maja wydała do narodu powszechną odezwę: Ojczyzna w niebezpieczeństwie. W odpowiedzi na ten apel zgłosiło się wielu Francuzów. 25 lipca książę Brunszwicki wydał odezwę, w której wzywał Francuzów do ukorzenia się przed królem. Rewolucjonistów straszono egzekucjami, więzieniem i zburzeniem Paryża. Liczba ochotników potroiła się. Niepowodzenia na froncie ugruntowały większość Francuzów w przekonaniu, iż konieczne jest, by rewolucja trwała dalej.
W maju 1796 roku jeden z członków Sprzysiężenia wydał plan spisku władzom. Miały miejsce liczne aresztowania, w tym Babeufa. Na wolności pozostał Drouet, który wkrótce zorganizował w Paryżu demonstrację na rzecz uwięzionych babuwistów. Została ona stłumiona przez Gwardię Narodową i wojsko. Członkowie Sprzysiężenia długo pozostawali uwięzieni, a wyrok na nich zapadł 26 maja 1797 roku. François Babeuf i kilkunastu jego towarzyszy zostało zgilotynowanych następnego dnia. Wielu skazanych zostało na karę dożywotniego więzienia lub banicję. Sprzysiężenie Równych zostało rozbite.
Koalicja antyfrancuska miała znaczny potencjał militarny. W związku z tym 24 lutego 1793 roku Konwent Narodowy podjął uchwałę o zwiększeniu liczebności armii francuskiej. Żyronda wciąż miała największy wpływ na władzę, teraz już republikańską. Tymczasem Austriacy wysłali do Niderlandów nową armię, która 18 marca w bitwie pod Neerwinden pokonała wojska generała Dumourieza. Rozpoczął się francuski odwrót z Belgii. Dumouriez postanowił poprowadzić swoich żołnierzy na Paryż i przejąć władzę. By móc zrealizować ten plan zawarł z Austriakami zawieszenie broni. Oburzony Konwent rozkazał Dumouriezowi natychmiast stawić się w Paryżu. Ten, obawiając się gilotyny, oddał się w austriacką niewolę. Zdrada Dumourieza szczególnie negatywnie wpłynęła na żyrondystów, ponieważ generał Dumouriez należał do ich klubu.
Dekretem z 4 sierpnia 1789 roku Konstytuanta zniosła m.in. monopol szlachty na szlify oficerskie i – wzorem Gwardii – kary cielesne. Odtąd o awansie miały decydować rzeczywiste żołnierskie atuty. Spowodowało to zdecydowany wzrost entuzjazmu i motywacji wśród żołnierzy, który to będzie zbawienny, gdy Francji przyjdzie toczyć wojnę. Armia zmieniała się z armii będącej własnością monarchy, w armię narodowo-obywatelską. Jednak zmiany te były stopniowe i chwilowo egalitaryzm był dużo silniejszy w szeregach Gwardii. 27 maja 1790 roku Konstytuanta zastąpiła białe kokardy, rewolucyjnymi trójkolorowymi. Wielka reforma armii dokonała się 1 stycznia 1791 roku. Dawne nazwy pułków – w przypadku piechoty biorące swe źródło od regionów geograficznych i historycznych kampanii, a w przypadku kawalerii od nazwisk aktualnych właścicieli regimentów – zostały zastąpione numeracją. Pułków piechoty było 102, a pułków kawalerii teraz już 83. Regimentom jazdy nadawano kolejne numery w ramach jej poszczególnych rodzajów. I tak było 20 pułków dragonów, 23 szaserów, 11 huzarów i 29 pułków ciężkiej kawalerii, będących nowym rodzajem. Żołnierze tych regimentów nosili granatowe mundury (białe spodnie) i byli wyposażeni w pałasze. 4 marca 1791 roku zlikwidowano prowincjonalną milicję, a jej zadanie wspomagania armii na czas wojny przejęła Gwardia Narodowa. 1 kwietnia bataliony strzelców pieszych przemianowano na piechotę lekką. Im też odebrano nazwy i nadano numery. 28 sierpnia z oddziałów Gwardii Narodowej utworzono trzy pułki piechoty.
Chłopi, słysząc o wydarzeniach w miastach, postanowili skorzystać z rewolucji. Rozruchy na wsiach nazwano potem okresem Wielkiej Trwogi. Od 20 lipca do 6 sierpnia 1789 roku uzbrojone chłopstwo napadało na szlacheckie posiadłości i kościoły. Zabijano panów feudalnych i księży, palono księgi zawierające spisy powinności chłopskich wobec szlachty i Kościoła. Towarzyszył temu strach przed reakcją arystokracji.
W styczniu 1798 roku Bonaparte poprowadził swe wojska na Szwajcarię, którą szybko zajął i utworzył na jej terenie Republikę Helwecką. 15 lutego generał Louis-Alexandre Berthier proklamował powstanie Republiki Rzymskiej w miejsce zlikwidowanego Państwa Kościelnego. Papież Pius VI został uwięziony.
Po zwycięstwie pod Fleurus większość sankiulotów wstąpiła do armii. Władze i generalicja uzyskały zaufanych i już doświadczonych żołnierzy. W wyniku tego zaciągu armia francuska liczyła we wrześniu 1794 roku aż 1 milion 110 tysięcy żołnierzy, mając naprzeciwko siebie siły wrogiej koalicji liczące niespełna 500 tysięcy żołnierzy. Siły zbrojne Francji przybrały oszałamiające rozmiary, niespotykane dotąd w historii.
Jakobini mieli oparcie swojej władzy w sankiulotach. Powodem tego oddania był dekret Konwentu zakładający, iż ziemia osób skazanych zostanie skonfiskowana i rozdzielona między biedaków. Populistyczna polityka pozwoliła jakobinom na krwawą rozprawę z kordelierami. Jednak w czasie Wielkiego Terroru sytuacja się zmieniła i niezadowolenie z rządów jakobinów było powszechne. Kupcy często bankrutowali i nie kupowali towarów od chłopstwa, co z kolei powodowało niezadowolenie w tej grupie społecznej. Przemysłową burżuazję ograniczały ceny maksymalne i w dłuższej perspektywie była zmuszona do zmniejszania pensji robotniczych.
Jeszcze wcześniej, bo 9 lutego, jako pierwsza z koalicji wystąpiła Toskania, zawierając pokój z Francją w Paryżu. Do września 1794 roku generał Jean Charles Pichegru dzięki zwycięstwom pod Ypres, Rousseber i Hooglede, zajął całą Belgię. Następnie uderzył na holenderską Republikę Zjednoczonych Prowincji. Po krótkim oblężeniu 18 października zajął twierdzę Nijmegen. 17 stycznia 1795 roku Utrecht, a 20 stycznia holenderską stolicę – Amsterdam. W Holandii również wybuchła rewolucja i wzorem francuskim utworzono tam republikę. Młoda Republika Batawska 16 maja w Hadze podpisała traktat pokojowy z Francją, a następnie zawarła z nią sojusz. Pod koniec czerwca w Wandei przy pomocy floty brytyjskiej na nowo wybuchło rojalistyczne powstanie.
DuchowieństwoDuchowieństwo Kościoła rzymskokatolickiego liczyło w przededniu rewolucji około 120 tysięcy członków. Do Kościoła należała jedna dziesiąta ziem uprawnych. Dochody z nieruchomości czerpali głównie wysocy dostojnicy, którymi mogli zostać głównie szlachcice, co tworzyło podziały w samym Kościele. Niższe duchowieństwo było z tego stanu rzeczy niezadowolone i nastawione reformatorsko[].
Nieudana królewska ucieczka spowodowała zmasowaną dezercję rojalistycznych oficerów, a następnie ich migrację za granicę. Również zdarzały się przypadki, iż żołnierze szli za przykładem swych dowódców, a najczęstsze były w kawalerii, która zawsze była uważana za formację szlachecką. Do Niderlandów wymknęły się, a potem przeszły na stronę wroga – 15 pułk ciężkiej kawalerii i 4 pułk huzarów. W okresie od czerwca do grudnia 1791 roku za granicę uciekło ponad 6 tysięcy oficerów. Wkrótce wydano prawo, które mówiło, iż dowódcą w wojsku może zostać tylko osoba, która pełniła już taką funkcję w Gwardii Narodowej. Przygotowując się do wojny król, 14 grudnia 1791 roku, wydał historyczny dekret. Ustanawiał on, jako pierwszy w dziejach, związki armijne. Zostały nimi Armia Północy marszałka Rochambeau, Armia Centrum generała La Fayette'a i Armia Renu marszałka Lucknera. Przed wybuchem wojny powstała jeszcze Armia Południa, oddana pod komendę generała Montesquiou-Fézensaca. Powodem tej organizacji była chęć usprawnienia dowodzenia, ale jak się okazało w czasie wojny, jednostki nadal były zbyt wielkie by móc nimi sprawnie dowodzić. Powstawały więc nowe armie. We wrześniu 1792 roku działało 8 związków armijnych, w październiku 1793 r. było ich 13, w kwietniu 1794 r. 11, w październiku 1795 r. 9, w listopadzie 1796 r. 6, w październiku 1797 r. 3, w marcu 1799 r. 4, a w marcu 1800 r. 6. Często miały tutaj miejsce modyfikacje, a spowodowane były one głównie zmianą sytuacji na frontach.
W sztuce dominował wówczas neoklasycyzm, nawiązujący do starożytnej Grecji i Rzymu. Oficjalnym malarzem Republiki był Jacques Louis David. Działał on jako deputowany Konwentu z ramienia klubu jakobinów. Głosował za straceniem króla, a wkrótce stał się przyjacielem Maximiliena Robespierre'a. Onże otaczał Davida mecenatem i gloryfikował jego twórczość. Termidoriański przewrót wpędził go do więzienia, z którego wyszedł w połowie 1795 roku. Korzystając z poparcia Dyrektoriatu, założył własną malarską szkołę, gdzie uczył m.in. Antoine'a Jeana Grosa i Jeana Auguste'a Ingresa. Później czekała Davida wielka kariera na dworze Napoleona. Po przewrocie 9 thermidora pałeczkę pierwszeństwa w dziedzinie malarstwa przejął François-André Vincent. Wielkim mecenasem sztuki był Bonaparte, który w zdobytym Mediolanie otaczał opieką m.in. włoskiego portrecistę Andrea Appianiego. Rewolucja francuska ostatecznie umieściła na piedestale neoklasycyzm, kosztem rokoka. Wybitny przedstawiciel tego stylu, Jean Honoré Fragonard, stracił swą popularność, a niewielu chciało kupować jego obrazy bądź wspierać jego twórczość. Rokoko kojarzyło się rewolucjonistom z okresem ancien regime'u i dlatego nie było dla niego miejsca w nowej Francji. Kłopoty czekały malarzy dawniej portretujących arystokratów. Słynna portrecistka Marii Antoniny, Élisabeth Vigée-Lebrun, z powodu szykan uciekła za granicę. Adélaïde Labilne-Guiard dostąpiła zaszczytu portretowania deputowanych Konwentu, ale wcześniej musiała zniszczyć obrazy przedstawiające arystokrację, co w praktyce oznaczało zniszczenie niemal wszystkich jej prac. Oficjalnym rzeźbiarzem Republiki był Pierre Cartellier. Pracował on m.in. w paryskim Panteonie i szeregu Świątyń Rozumu. Prowadził swoją szkołę rzeźbiarską. Jego rywalem w branży był Jean Baptiste Stouf, pochodzący z rodziny o długich rzeźbiarskich tradycjach. Obydwaj najczęściej pracowali przy ozdabianiu budynków. A ich powstawanie nadzorował naczelny architekt Paryża, Pierre François Fontaine. Stolica w okresie rządów Dyrektoriatu rozrastała się bardzo szybko. Fontaine ze swoimi współpracownikami – Charles'em Percierem i Jeanem Chalgrinem – zapoczątkuje później styl empire'u w architekturze.
29 kwietnia po zwycięstwie nad generałem Moreau pod Cassano (27 kwietnia), feldmarszałek Aleksandr Suworow na czele armii rosyjskiej zajął Mediolan. Zlikwidowano Republikę Cisalpińską. 26 maja Rosjanie i Austriacy wkroczyli do Turynu, a następnie pod wodzą Suworowa pokonali francuskie wojska generała Macdonalda nad Trebbią, 19 czerwca 1799 roku. 23 czerwca przestała istnieć Republika Partenopejska, zlikwidowana przez desant rosyjsko-turecki i rojalistyczne powstanie. Równocześnie do Helwecji wkroczył rosyjski korpus generała Aleksandra Rimskiego-Korsakowa. 30 lipca skapitulował francusko-polski garnizon Mantui, a 15 sierpnia pod Novi klęskę poniósł generał Barthélemy Catherine Joubert. Francja straciła całe Włochy, a Suworow zaczął zagrażać francuskiej ziemi.
Spośród pięciu pierwszych dyrektorów największe znaczenie mieli Paul François Barras i generał Lazare Carnot. Pierwszy wyznaczał polityczną linię Francji, drugi wojskową. Uprzywilejowana pozycja burżuazji i pogorszona sytuacja niższych warstw społecznych spowodowała polityczną aktywność miejskiego proletariatu i chłopstwa. W marcu roku 1796 François Noël Babeuf założył konspiracyjne Sprzysiężenie Równych. Organizacja ta nawiązywała postulatami do tradycji wściekłych, hebertystów, a także w ograniczonym stopniu do tradycji jakobińskich. Była jednak dużo bardziej od nich radykalna, wnosząc o zlikwidowanie własności prywatnej, wymordowanie bądź deportację arystokracji i odsunięcie bogatych mieszczan od władzy. Poglądy te zyskały miano babuwizmu. Do Sprzysiężenia Równych należeli m.in. chłop, który zasłynął rozpoznaniem orszaku królewskiego – Jean Baptiste Drouet, włoski pisarz Filippo Buonarroti, czy kramarz i przyjaciel Babeufa Augustin Darthé. Babuwiści przygotowywali powstanie, które miało obalić Dyrektoriat i rządy burżuazji. W sytuacji zmęczenia rewolucją mieli niewielkie poparcie.
Liberałowie tacy jak Johann Erich Biester, François Furet czy John Stuart Mill, rewolucję akceptowali zazwyczaj jedynie do pewnego momentu, tzn. do momentu, gdy zaczęli rządzić jakobini, utożsamiając się z postulatami feuillantów lub żyrondystów. Liberałowie konserwatywni (Alexis de Tocqueville) uważali rewolucję za nieuniknioną konieczność, choć dalecy byli od jej chwalenia[].
Tymczasem zwiększały się wpływy rojalistów. W wyborach do Ciała Prawodawczego w 1797 roku niemal cała 1/3 wybieranych deputowanych była rojalistami. Byli nimi teraz m.in. przewodniczący Rady Pięciuset generał Pichegru, dyrektor-generał Carnot i dyrektor François-Marie, marquis de Barthélemy. Planowali oni przeprowadzenie zamachu stanu, który miałby przywrócić monarchię. Informacje o tych planach dotarły do Barrasa i chcąc je pokrzyżować, postanowił on sprowadzić do Paryża zdolnego i wiernego dowódcę. Wybór padł na generała Hoche'a, ale niespodziewanie zachorował on i wkrótce zmarł. Wobec tego Barras zwrócił się o pomoc do generała Bonapartego. Ten przysłał do Paryża generała Pierre'a François Augereau.
Stopnie oficerskie zarezerwowane były dla szlachty. Przedstawiciel stanu trzeciego mógł najwyżej osiągnąć stopień kaprala. Dalej nie miał dostępu. Nawet gdy posiadł umiejętności i wykazywał się odwagą. Zamożni dowódcy odznaczali się na ogół dużą wiedzą teoretyczną, podróżując w celach wojskowych do Prus, czy tworząc oficerskie kółka edukacyjne. Gorzej było z kompetencją oficerów niższych stopni. Armia francuska nie walczyła w żadnej wojnie od roku 1763. Wyjątkiem było 8 pułków piechoty wysłanych za Atlantyk w czasie wojny o amerykańską niepodległość. Jedyną okazją gdzie żołnierze mogli się wykazać, były parady wojskowe, często organizowane dla ambasadorów i arystokracji. Dyscyplinę utrzymywano za pomocą chłosty czy karceru. Kryzys finansowy państwa francuskiego dotknął również armię. czasem nie starczało pieniędzy nawet na wyżywienie.
Ze szczególną pompą chowano osoby zasłużone dla rewolucji. Pierwszy taki uroczysty pogrzeb urządzono hrabiemu Mirabeau. Kondukt kroczył do Panteonu przy dźwiękach Marsza żałobnego, który na tę okazję napisał François-Joseph Gossec.
Przystąpienie Turcji do wojny dało początek formowania się II koalicji antyfrancuskiej. Kilka dni później do koalicji Turcji i Wielkiej Brytanii przystąpiła Rosja, w listopadzie Neapol, a w marcu 1799 roku Austria – razem z nią Święte Cesarstwo Rzymskie. 25 października 1798 roku Rosjanie rozpoczęli inwazję na należących do Francji Wyspach Jońskich. Ostatnia wyspa (Korfu) została przez nich zajęta 3 marca roku następnego. Na Morzu Śródziemnym operowała połączona flota rosyjsko-brytyjska pod dowództwem Nelsona i Uszakowa. Podobna flota działała na Morzu Północnym, blokując batawskie porty.
Gdy 24 maja 1793 roku Hébert został aresztowany na podstawie decyzji Komisji Dwunastu, wściekli wystąpili w jego obronie. Pod ich naciskiem uwolniono Héberta. W nocy z 30 na 31 maja sankiuloci wkroczyli na salę obrad Konwentu, domagając się rozwiązania Komisji Dwunastu. Ponieważ Gwardia Narodowa odmówiła posłuszeństwa, żądanie spełniono. 2 czerwca paryżanie udali się ponownie do Tuileries i zażądali aresztowania 22 deputowanych żyrondystowskich. Przemówienia wygłaszali Jean Marie Roland i Jacques Pierre Brissot, ale mieszkańcy stolicy zgromadzili na zewnątrz 150 armat i nie wypuszczali nikogo. Ostatecznie Konwent wydał rebeliantom deputowanych Żyrondy. Zostali oni aresztowani i oskarżeni o zdradę i działalność kontrrewolucyjną. Czołową pozycję w Konwencie objęli jakobini.
W takiej atmosferze na ulicach stolicy przemawiał do sankiulotów kordelier Jean Paul Marat. Pod wpływem jego agitacji w dniach od 3 do 6 września tłum paryżan przeszukiwał więzienia i wymordował ponad 1500 skazańców. Podobne wydarzenia miały miejsce w całej Francji. Samosądy te przeszły do historii pod nazwą [[Masakry wrześniowe|masakr wrześniowych]. Tymczasem, po kapitulacji Verdun armia pruska zaczęła zagrażać samemu Paryżowi. Francuzi skoncentrowali siły i zadali Prusakom klęskę pod młynem w Valmy, 20 września 1792 roku. Zwycięstwo to zatrzymało pruską ofensywę i miało znaczenie propagandowe. Wkrótce wojsko pruskie wycofało się z Francji by bezpiecznie przezimować. Paryża nie udało się wziąć z marszu.
Rankiem 14 lipca 1789 roku Paryżanie udali się w poszukiwaniu broni do arsenału Les Invalides. Zdobyli go, a w ich ręce wpadło 32 tysiące karabinów i 4 działa. Po amunicję (której w arsenale nie było) postanowiono udać się do Bastylii, średniowiecznej warowni, która od XVII wieku służyła za więzienie. Trafiali do niej głównie przeciwnicy ustroju, filozofowie i pisarze czy skazani na podstawie lettre de cachet. Z tych powodów Bastylia była uważana za symbol terroru ancien regime'u.
Na odsiecz Mantui przyszła nowa armia cesarska, pod dowództwem generała Dagoberta von Wurmsera. Bonaparte pokonał ją pod Castiglione 5 sierpnia i pod Bassano 8 września. Austriacy przysłali kolejną armię, pod komendą generała Josepha von Alvintzy. Francuzi ją również pokonali, w bitwie pod Arcole 15-17 listopada 1796 roku. Ostatecznie Bonaparte rozbił austriacką armię w bitwie pod Rivoli 14 stycznia 1797 roku. Wobec klęski generała Alvintzy, 2 lutego skapitulowała Mantua z resztkami wojsk austriackich.
Francja miała także poetę, który zapoczątkował w poezji romantyzm – André Chéniera. Jednak był przeciwnikiem radykalnych zmian rewolucyjnych, a szczególnie sprzeciwiał się wpływom mas sankiulotów. Wydał na siebie wyrok pisząc odę na cześć Charlotte Corday – zabójczyni Marata. W ostatnim okresie Wielkiego Terroru, 25 lipca 1794 roku, został on zgilotynowany.
Monarchista Erik von Kuehnelt-Leddihn wypowiedział zdanie, że Trzy całkowicie lewicowe rewolucje – francuska, bolszewicka i nazistowska – ukształtowały historię ostatnich 200 lat i sprawiły, że były one Stuleciami G: gilotyn, więzień, szubienic, komór gazowych i łagrów (ang. guillotines, gaols, gallows, gas chambers, gulags)[].
Nie mogąc się pogodzić z utratą wpływów, Ludwik XVI zaczął organizować sobie bezpieczny pobyt na obcym terytorium. Jego wysłannicy zabiegać o zbrojną interwencję we Francji. W nocy 20 czerwca 1791 roku król Ludwik, królowa Maria Antonina i królewska rodzina podjęli ucieczkę do francuskiej (od 1766 roku) tradycyjnie rojalistycznej Lotaryngii (do Montmedy). Tam król prawdopodobnie planował dołączyć do wojska marszałka François Claude'a Amour de Bouillé'a i z nim udać się do pobliskich austriackich Niderlandów. Rodzina królewska często zatrzymywano orszak, by odpocząć. 21 czerwca zostali oni rozpoznani w Varennes przez późniejszego polityka, Jeana Baptiste Droueta – Maria Antonina popędziła go przy wykonywaniu czynności urzędowych głosem zbyt władczym jak na mieszczkę, za którą była przebrana. Powiadomił on władze, które dzień później aresztowały rodzinę królewską i odeskortowały ją do Paryża.
10 marca wybuchło powstanie w departamencie Wandea. Rebelianci, zwani szuanami, planowali przywrócić we Francji monarchię z małoletnim, internowanym w Paryżu Ludwikiem XVII na tronie. Domagali się także przywrócenia dawnej pozycji Kościoła i względnego powrotu starego systemu. Wobec wybuchu rojalistycznego chłopskiego powstania tego samego dnia w Paryżu zawiązano Trybunał Rewolucyjny, który miał sądzić osoby oskarżone o zdradę i działania kontrrewolucyjne. Powstał wtedy również Komitet Bezpieczeństwa Powszechnego, mający za zadanie demaskować spiski i zapobiegać kontrrewolucji. Niepowodzenia na frontach wymogły na Konwencie stworzenie silnej władzy wykonawczej. Został nią 9 kwietnia Komitet Ocalenia Publicznego. Rada Wykonawcza straciła znaczenie i po roku została rozwiązana. Pierwszy przewodniczący Komitetu Ocalenia Publicznego, Georges Danton, zrobił z niego sprawnie działającą radę wojenną. Komitet zajmował się głównie mobilizacją i przygotowaniem społeczeństwa francuskiego do walki.
20 sierpnia wojska pruskie księcia Brunszwickiego pokonały pod Verdun armię francuską i rozpoczęły oblężenie twierdzy. Cała Francja bacznie obserwowała pomyślną obronę Verdun przed Prusakami. Nagle 2 września załoga twierdzy niespodziewanie skapitulowała. Wiadomość o tym wywołała zamieszki w Paryżu.
Francuska szlachta masowo udawała się na emigrację. Arena międzynarodowa negatywnie oceniła postępy rewolucji. Wrogo wobec Francji nastawiona była mieszczańska Holandia.
Tymczasem sytuacja ekonomiczna stawała się coraz gorsza i powstał pogląd, iż rozwiązać ją można tylko poprzez zwycięstwa w wojnach. Uważano powszechnie, iż stare, feudalne armie europejskie nie będą miały szans w starciu z narodową, obywatelską armią francuską. Poprzez wojskowe zwycięstwa planowano także rozsiać rewolucyjne idee na całym kontynencie. Prym w tej doktrynie wiedli agresywnie nastawieni żyrondyści z Jacquesem Pierrem Brissotem na czele.
[…] Ambitni kapłani, nie oczekujcie zatem, iż będziemy pracować nad odtworzeniem waszego imperium; tego rodzaju przedsięwzięcie byłoby nawet ponad nasze siły. Sami siebie zabiliście, a do życia moralnego nie da się powrócić, podobnie jak do fizycznego istnienia. […]