Autor uznawany jest za uosobienie warszawskości z uwagi na swoją twórczość pisaną stylem gwarowym, nazwanym Wiechem. Najbardziej znane są jego felietony, z którymi jego postać jest kojarzona. Nazywany "Homerem warszawskiej ulicy".
Stefan Wiechecki pseud. "Wiech" (ur. 10 sierpnia 1896 w Warszawie, zm. 26 lipca 1979 w Warszawie) – polski prozaik, satyryk, publicysta i dziennikarz.
Stefan Wiechecki zmarł na serce 26 lipca 1979 roku, został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim.
Wiechecki przedstawił też swych bohaterów, choć nieco innych niż w felietonach, w powieści „Café »Pod Minogą«” (1947), i jej kontynuacji „Maniuś Kitajec i jego ferajna”(1960?); jest również autorem wspomnień „Piąte przez dziesiąte” (1970). W 1959 został zrealizowany film Café »Pod Minogą« na motywach powieści pod tym samym tytułem.
W 1990 ukazała się biografia Stefana Wiecheckiego "Nad szarej Wisły brzegiem ... Książka o Stefanie Wiecheckim-Wiechu" Tadeusza Wittlina.
Wiech nie posługiwał się czystą gwarą przypisaną którejś z przedwojennych dzielnic Warszawy, była to raczej jej mieszanka. Po wojnie, gdy gwara wyszła z użycia i stała się językiem martwym, Wiech nadal ją rozwijał. Dziś trudno już dociekać, co zostało przez Wiecha przetworzone, co jest prawdziwym wyrażeniem gwarowym, a co zostało przez niego wymyślone.
Oprócz tych 2 powieści Wiech po wojnie napisał swoją interpretację historii Polski pt. "Helena w stroju niedbałem, czyli królewskie opowieści pana Piecyka". Dla Polskiego Radia nagrał też swoje monologi i czytał swoje felietony.
Podczas powstania warszawskiego publikował w staromiejskim dzienniku „Powstaniec”.
Tuwim nazywał Wiecha "Homerem warszawskiej ulicy i warszawskiego języka". W "Kwiatach polskich" o Wiechu pisał tak: "Potem to ślicznie Wiech uwieczniał, z daleka więc do pana Wiecha pełen wdzięczności się uśmiecham... I cóż pan teraz uskutecznia?". Do jego czytelników należeli m.in.: Stefan Kisielewski, Antoni Słonimski i Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
Do dziś twórczość Wiecheckiego nie doczekała się publikacji całości dorobku pisarskiego. Wśród jego dokonań wymieniane są:
W 1923 roku został rzecznikiem prasowym Polskiego Czerwonego Krzyża, ożenił się z Leokadią Fałdowską. Porzucił pracę rzecznika i w latach 1924–1926 wieku był dyrektorem Teatru Popularnego na Woli u zbiegu ulic Wolskiej i Młynarskiej, w pobliżu Kercelaka. Teatr finansowany był przez ojca Wiecheckiego i ostatecznie upadł. Przez wiele lat państwo Wiecheccy mieszkali w pobliżu Kercelaka, miejsca, gdzie stykały się gwary z całego miasta, których językoznawcy dla przedwojennej Warszawy wodrębnili co najmniej pięć.
Stefan Wiechecki urodził się 10 sierpnia 1896 w Warszawie na Woli jako jeden spośród dziesięciorga rodzeństwa, naprzeciwko kościoła, gdzie zginął w Powstaniu Listopadowym gen. Józef Sowiński. Ojcem był pisarz Teodor Wiechecki, właściciel sklepu wędliniarskiego przy ul. Marszałkowskiej.
Był autorem popularnych felietonów pisanych gwarą warszawską, przedstawiających w satyrycznym świetle mieszkańców Targówka i Pelcowizny; w felietonach stworzył postać Teofila Piecyka, komentującego codzienne życie stolicy. Felietony, humoreski i reportaże Wiecha były wydawane również w zbiorach, m.in.: „Ja panu pokażę!” (1938), „Wiadomo – stolica!” (1946), „Helena w stroju niedbałem” (1949), „Ksiuty z Melpomeną” (1963), „Śmiech śmiechem” (1968), „Dryndą przez Kierberdzia” (1990).
Po wojnie, w latach 50. i 60., Wiech był krytykowany przez polonistów Jana Błońskiego i Zygmunta Lichniaka za zaśmiecanie języka polskiego gwarą z przedmieść Warszawy. Z ostrą krytyką wystąpił także Jacek Bocheński na łamach "Życia Warszawy". W obronie Wiecheckiego stanął profesor Bronisław Wieczorkiewicz. Sam autor zaś napisał ironiczny artykuł „Znakiem tego” zamieszczony w „Expressie Wieczornym”, ozdobiony rysunkiem Jerzego Zaruby. Na rysunku tym Wiech trzyma esej Bocheńskiego a Walery Wątróbka pokazuje go palcem ze słowami „Śmiej się pan z tego!”.
Zbiory opowiadań i felietonówWydane pod redakcją Roberta Stillera i do 2010 ukazały się: "Bitwa w tramwaju", "Zakochany złodziej", "Mąż za tysiąc złotych", "Głowa spod łózka", "Trup przy telefonie", "Skarby w spodniach", "W sidłach demona", "Fatalna czternastka", "Czaszka w rondlu", "Wytworny rzeźnik".
Po zdaniu w 1916 roku matury w elitarnym, jedynym wówczas polskojęzycznym gimnazjum Wojciecha Górskiego, wstąpił do I Brygady Legionów Polskich pod dowództwem Józefa Piłsudskiego. W 1918 roku wrócił do cywila i jako Stefan Gozdawa (pseudonim wzięty z Rodziewiczówny) grywał w różnych teatrach – w sumie kilkanaście ról. W 1920 brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 2. Pułku Ułanów i przy jego dowódcy pełnił funkcję adiutanta w stopniu wachmistrza. Odznaczony Krzyżem Walecznych.
W 1990 roku ukazał się zbiór przedwojennych opowiadań Wiecha o tematyce żydowskiej, pt. "Koszerny kozak czyli opowiadania żydowskie". Całość twórczości Wiecha o tematyce żydowskiej zawierają tomiki: "Mąż za tysiąc złotych", "Głowa spod łóżka", "Trup przy telefonie", "Skarby w spodniach".
Imieniem Wiecha został w roku 2006 nazwany pieszy pasaż w Śródmieściu Warszawy, a na domu przy ul. Stalowej 1 znajduje się tablica go upamiętniająca. Imieniem Wiecheckiego nazwano jeden z parków na Targówku, istnieje też ulica Teofila Piecyka, jednego z bohaterów wymyślonych przez Wiecha, nazwana tak jeszcze za życia autora.
W okresie międzywojennym dziennikarstwo nie było też podstawą utrzymania Wiecheckiego, prowadził też sklep ze słodyczami w centrum Nowej Pragi na rogu ulic Stalowej, Inżynierskiej i 11 Listopada, pod adresem ul. Stalowa 1.
Pierwszy zbiór opowiadań "Znakiem tego" Wiechecki wydał własnym sumptem, nikt nie był zainteresowany ich drukiem. Dopiero, gdy cały nakład rozszedł się w dwa tygodnie, znaleźli się chętni wydawcy. Wiech spotykał się z niezbyt przychylnym przyjęciem krytyków i literatów zarówno przed wojną, jak i w okresie powojennym. Przed wojną zaszufladkowano go jako felietonistę, po wojnie zaś gwara warszawska nie pasowała do miasta zasiedlonego przez przybyszów z całego kraju i została zakwalifikowana jako gwara peryferii Warszawy. Akcja przedwojennych felietonów Wiecha dzieje się prawie zawsze w Śródmieściu, po wojnie zaś na Targówku i Szmulkach, gdzie ocalały fragmenty autentycznego miasta i jego mieszkańców. W okresie przed wojną w twórczości Wiecha widać starania o odwzorowanie typów i zachowań ludzkich, po wojnie jego twórczośc to stylizowana kronika Warszawy doby socjalizmu.
Po upadku teatru „Wiech” odbył staż reporterski w „Kurierze Warszawskim” oraz „Kurierze Czerwonym”, gdzie został sprawozdawcą sądowym - sprawozdania pochodziły ze śródmiejskich sądów grodzkich. W wyniku tej pracy jego twórczość ewoluowała i pojawił się charakterystyczny dla Wiecha styl gwarowy.
Już przed wojną powstała postać Teofila Piecyka, zwanego czasem Teosiem Piecykiem albo panem Piecykiem, i Walerego Wątróbki. W powojennych felietonach pojawiły się też inne fikcyjne postacie stereotypowych warszawiaków. Najczęściej przewijali się: